Mężczyzna był poszukiwany od kilku dni. Ostatni raz był widziany we wtorek, 18 sierpnia, w godzinach popołudniowych w rejonie ogródków działkowych w Chełmie. Od momentu zgłoszenia zaginięcia, w akcję poszukiwawczą zaangażowani byli lokalni policjanci.
Czytaj też: Nocna orka zakończyła się śmiercią. Młody rolnik uwięziony pod traktorem
Niestety, w sobotę rodzina dokonała makabrycznego odkrycia. To właśnie bliski zaginionego odnalazł jego ciało. Zwłoki znajdowały się w rzece w Horodyszczu, gęsto porośniętej trzciną.
Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawili się funkcjonariusze policji, którzy pracowali pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono ślady i przeprowadzono oględziny. Ciało 71-latka zostało przekazane do zakładu medycyny sądowej. Wyniki sekcji zwłok pozwolą śledczym ustalić bezpośrednią przyczynę i szczegółowe okoliczności śmierci mieszkańca Chełma.
Służby przypominają, że to nie pierwsza tego typu tragedia w regionie. Z policyjnych danych wynika, że podczas tegorocznego sezonu letniego doszło już do dziewięciu podobnych zdarzeń.