Wyjątkowe narodziny
ZOO Wojciechów powstało w 2011 roku, a od kilku lat ma oficjalny status ogrodu zoologicznego nadany przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Na terenie czterech hektarów żyje dziś ponad 50 gatunków zwierząt z sześciu kontynentów. To miejsce już wcześniej zdobyło rozgłos dzięki białemu lwu Tabo oraz lwiątku wykarmionemu przez psią mamę, która zastąpiła lwicę.
Tym razem bohaterami są lemury, których w Romanówce można spotkać aż pięć gatunków. Na początku lata przyszedł tu na świat lemur wari czarno-biały. Jak podkreśla dyrektor ZOO Kamil Żerdzicki, w naturze populacja tego gatunku dramatycznie maleje z powodu utraty siedlisk i wycinki lasów deszczowych Madagaskaru, dlatego każde narodziny mają ogromne znaczenie.
– Lemury wari są największymi przedstawicielami rodziny lemurowatych i jako jedne z nielicznych naczelnych budują gniazda na czas porodu oraz odchowu młodych – wyjaśnia.
Mały „Król Julian” kradnie show
Choć narodziny wari to niezwykle ważne wydarzenie, odwiedzający najczęściej zatrzymują się przy wybiegach lemurów katta. To właśnie ten gatunek rozsławił filmowy Król Julian z serii „Madagaskar”. Zwierzęta są ruchliwe, ciekawskie i niezwykle towarzyskie – biegają, skaczą i chętnie nawiązują kontakt z otoczeniem.
– Rzeczywiście są bardzo zgodne i towarzyskie. Często siedzą ciasno przytulone do współtowarzyszy, obejmując się ogonami – mówi Kamil Żerdzicki.
W stadzie jest także najmłodszy mieszkaniec – mały „Julianek”. Maluch przez większość czasu kurczowo trzyma się futra na karku swojej mamy i wszędzie jej towarzyszy.
– Na karku mamy zostanie do szóstego miesiąca życia – dodaje dyrektor ZOO.
Co ciekawe, pierwszy lemur katta trafił do Europy w XVIII wieku. Z kolei pierwszy osobnik urodzony w niewoli przyszedł na świat w 1842 roku w Paryżu.
Tak prezentuje się stado lemurów: