Spis treści
Konkubinat w Polsce zyskuje na znaczeniu
Konkubinat w Polsce staje się coraz powszechniejszą formą wspólnego życia. W porównaniu z dawnymi latami dziś naprawdę wiele par decyduje się na życie razem bez formalnego zawierania małżeństwa. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ślub był czymś niemal oczywistym - często brano go szybko, czasem zaraz po poznaniu partnera, bo tak nakazywała tradycja, presja społeczna czy względy religijne.
Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej osób traktuje konkubinat jako naturalny etap związku albo nawet jako docelowy sposób życia. Zmieniło się podejście do małżeństwa – wiele par woli najpierw się poznać, sprawdzić, czy potrafią razem funkcjonować na co dzień, a dopiero później (albo wcale) podejmować decyzję o ślubie. Wpływ na to mają także czynniki ekonomiczne, takie jak niestabilność zawodowa czy wysokie koszty organizacji wesela i utrzymania rodziny. Nic więc dziwnego, że wielu katolików zastanawia się, czy jeśli i oni żyją w taki sposób, to czy mogą zaprosić księdza na kolędę?
Polecany artykuł:
Kolęda a konkubinat
W ostatnim czasie pod jednym z filmów znanego w sieci księdza Sebastiana Picura pojawiło się właśnie takie pytanie, które zainteresowało duchownego i było w temacie życia bez ślubu i kolędy.
Mieszkam z partnerem bez ślubu i chcemy przyjąć księdza po kolędzie. Czy możemy? - zastanawiała się internautka.
Ksiądz w osobnym wideo udzielił odpowiedzi i tym samym zaskoczył wielu wiernych.
Tak. Każdy, kto ma dobrą wolę może przyjąć księdza po kolędzie - wyjaśnił duchowny na TikToku.
Taka odpowiedź odbiła się szerokim echem, a w sekcji komentarzy aż zawrzało:
Przyjąć tak, ale żeby do spowiedzi iść, albo zostać chrzestnym to już nie
I tutaj brak ślubu już nie jest przeszkodą
Jak chodzi o kopertę to już nie ważne z kim żyjesz
U mnie proboszcz powiedział gdzie nie ma sakramentu tam nie ma święcenia domu
Czy życie bez ślubu kościelnego jest grzechem?
Z punktu widzenia kościoła katolickiego życie razem bez ślubu kościelnego (czyli w konkubinacie) jest uznawane za grzech. Taki sposób życia określa się jako trwanie w stanie grzechu ciężkiego, jeśli para ma pełną świadomość nauki kościoła i dobrowolnie ją odrzuca.
