Sieć Popeyes wkracza do Lublina. Lokal szykuje się na prawdziwe oblężenie

2026-04-22 11:11

W czwartek (23 kwietnia) o godz. 10 na najwyższym piętrze lubelskiego Centrum Handlowego Plaza wystartuje pierwszy lokal Popeyes w regionie. Wydarzenie uświetni muzycznie znany z „Must be The Music” zespół Dirty Horns. Sieć serwująca kurczaki w stylu amerykańskiego Południa przygotowała dla gości wyjątkowe nagrody, w tym roczne vouchery na posiłki.

Wielkie otwarcie Popeyes w Lublinie. Poznaj szczegóły wydarzenia

- Wielka inauguracja w lubelskiej Plazie odbędzie się w czwartkowy poranek o godzinie 10:00.

- Będzie to już 35. punkt tej popularnej marki na kulinarnej mapie Polski.

- Trójka najszybszych fanów zdobędzie kupony uprawniające do darmowych kanapek przez 12 miesięcy.

- Setka pierwszych klientów może liczyć na bezpłatną degustację flagowych dań z menu.

- Oficjalne formowanie się kolejki zaplanowano na środowy wieczór, punktualnie o 22:00.

Do Lublina wkracza Popeyes, czyli amerykańska restauracja specjalizująca się w serwowaniu kurczaków. Historia tej globalnej sieci sięga 1972 roku, a kolebką pierwszego, wciąż funkcjonującego punktu jest Nowy Orlean. Jak relacjonuje 25-letni Aleksander, który miał okazję gościć w Luizjanie, rdzenni mieszkańcy tego amerykańskiego miasta sami bardzo często polecają ten konkretny fast food jako obowiązkowy przystanek kulinarny. Mężczyzna zapowiada, że z nieskrywaną ciekawością sprawdzi również polską wersję menu.

Ulubiony kurczak Beyonce i kulinarna pasja Anthony'ego Bourdaina

Zanim marka zyskała miano światowego fenomenu, jej twórca Alvin C. Copeland próbował swoich sił w handlu oraz gastronomii. Prowadzenie pączkarni z bratem nie przyniosło mu jednak takiej sławy, a pierwszy biznes drobiowy o nazwie „Chicken on the Run” okazał się porażką. Sukces nadszedł dopiero wraz z uruchomieniem szyldu Popeyes. Smażony kurczak od Copelanda zyskał wielkie uznanie światowych gwiazd, a sama Beyonce podawała kanapki z tej sieciówki podczas własnego wesela, rzekomo dekorując nimi nawet tort. Ogromnym fanem marki był również nieżyjący już legendarny kucharz i podróżnik Anthony Bourdain.

Wielkie otwarcie Popeyes w Lublinie. Będą vouchery i darmowe kanapki

i

Autor: Mucha Mariusz / Super Express

- Mam bezbożny i pełen poczucia winy pociąg do fast foodów - tłumaczył się z wizyt w Popeyes.

Filmowy detektyw Gene Hackman inspiracją dla nazwy sieci

Wbrew powszechnym skojarzeniom, szyld restauracji wcale nie nawiązuje do bajkowego miłośnika szpinaku z fajką w zębach, którego pierwowzorem był polski imigrant Frank Fiegel „Rocky”. Twórca amerykańskiego imperium czerpał inspiracje z głośnego filmu „Francuski łącznik” z 1971 roku. To właśnie w tej produkcji nowojorski detektyw Jimmy Popeye Doyle, fenomenalnie zagrany przez Gene'a Hackmana, stał się głównym impulsem do nazwania rodzącego się biznesu. Lokal w stolicy województwa lubelskiego to dokładnie 35. placówka tej marki w Polsce.

Roczny zapas jedzenia i wielogodzinne oczekiwanie pod CH Lublin Plaza

Organizatorzy spodziewają się prawdziwego oblężenia, zwłaszcza że właściciele przygotowali całoroczne vouchery dla trójki klientów, którzy pojawią się jako pierwsi. Dodatkowo bezpłatne porcje powędrują do kolejnych stu gości. Patrząc na historyczne otwarcia, tłumy są w zasadzie gwarantowane. Wystarczy wspomnieć jesień 2024 roku, kiedy to zdeterminowani fani spędzili pod warszawskimi Złotymi Tarasami aż 40 godzin, aby spróbować luizjańskich specjałów.

- Powstało prawdziwe miasteczko kolejkowiczów, młodzież karnie czekała na otwarcie. Były termosy z herbatą, jedzenie dowożone przez rodziców, słowem działo się - opowiada jedna z Warszawianek.

W środę 22 kwietnia godzinie 22 pod głównym wejściem do CH Lublin Plaza oficjalnie otwarta zostanie kolejka.

Dziennikarze w kuchni Popeyes. Sekrety marynowania świeżego drobiu

Dwa dni przed wielkim przecięciem wstęgi przedstawiciele mediów otrzymali wyjątkową szansę zajrzenia za kulisy lubelskiej restauracji. Zaprezentowano im rygorystyczny proces przygotowywania dań z wykorzystaniem wyłącznie schłodzonego, a nie mrożonego mięsa. Kawałki kurczaka leżakują przez równe 12 godzin w unikalnej kompozycji przypraw, a następnie są na bieżąco panierowane i wrzucane na głęboki tłuszcz. Pracownicy muszą trzymać się sztywnych procedur, które obejmują nawet precyzyjną liczbę ruchów przy strzepywaniu nadmiaru mąki. Choć dla laika brzmi to jak zbytnia pedantyczność, obsługa stanowczo broni tych rygorów.

- Naprawdę to się sprawdza, zobaczycie - mówi z autentycznym zaangażowaniem jeden z kucharzy.

Ścisłe trzymanie się firmowych norm ma jeden kluczowy cel, którym jest absolutna powtarzalność. Niezależnie od zamówienia, każdy klient ma otrzymać dokładnie ten sam profil smakowy. To właśnie idealna standaryzacja sprawia, że klienci chętnie płacą za jedzenie z amerykańskiej sieci, mając pełną gwarancję niezmiennej jakości każdego przygotowanego posiłku.

Pierwsza restauracja Popeyes w Krakowie. Kucharz zdradził nam tajniki przygotowania legendarnej kanapki z kurczaka w stylu luizjańskim

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki