Wojsko poderwało myśliwce. Wstrzymano loty na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie
Jak podaje "Wirtualna Polska", w środę (15 kwietnia) wieczorem wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w związku z sytuacją za wschodnią granicą. Czasowo wstrzymano operacje lotnicze na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie, a w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęły działania samoloty wojskowe.
Aktywność rosyjskiego lotnictwa i reakcja Polski
Jak przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, sytuacja jest efektem wzmożonej aktywności rosyjskiego lotnictwa.
- W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia rakietowe na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej.
Jak wskazuje portal, w odpowiedzi na te działania polskie wojsko uruchomiło odpowiednie procedury obronne.
Myśliwce w powietrzu i podwyższona gotowość
Zgodnie z komunikatem wojska, podjęto konkretne działania mające na celu zabezpieczenie kraju.
- Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwana została dyżurna para myśliwska i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości - czytamy w komunikacie.
Jak podkreślono, działania te mają charakter zapobiegawczy i są elementem standardowych procedur bezpieczeństwa.
- Są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji - przekazano.
Alarmy w całej Ukrainie
Sytuacja za wschodnią granicą pozostaje bardzo napięta. Z map alarmów powietrznych wynika, że niemal całe terytorium Ukrainy – poza obwodem odeskim – objęte jest czerwonymi alertami, co oznacza wysokie ryzyko ataków.