Spis treści
Unikalny okólnik rodziny Borówków w Muzeum Wsi Lubelskiej
Otwarty właśnie okólnik stanowi doskonały przykład chłopskiej zagrody, którą niegdyś wznosili wyłącznie zamożniejsi gospodarze. Sylwia Paćkowska z działu naukowego placówki tłumaczy, że historyczny budynek był własnością Marianny i Jana Borówków, mieszkających w Ostrowie Lubelskim. Zabytkowy obiekt zlokalizowano w sektorze Miasteczko, gdzie w towarzystwie stodół z Kamionki oraz Tyszowiec tworzy historyczną ulicę Stodolną.
Cała zabudowa została zaprojektowana na planie czworoboku. Wszystkie wchodzące w jej skład budynki szczelnie otaczają wewnętrzny dziedziniec. Takie rozwiązanie architektoniczne gwarantowało wysoką funkcjonalność, a jednocześnie podkreślało prestiż i bogactwo gospodarzy. Okólnik łączył w sobie wiele ról – pod wspólnym dachem zorganizowano zarówno przestrzeń inwentarską dla zwierząt, jak i niezbędne zaplecze gospodarcze.
Muzeum Wsi Lubelskiej odtworzyło realia z lata 1939 roku
Instytucja weszła w posiadanie tych wyjątkowych zabudowań już w 1977 roku, jednak dopiero w ostatnim czasie udało się w pełni zaaranżować ich wnętrza. Obecna ekspozycja wiernie oddaje wygląd gospodarstwa z początku lipca 1939 roku, pokazując codzienność tuż przed rozpoczęciem tradycyjnych żniw. Zwiedzający mogą dokładnie obejrzeć między innymi oborę, stajnię, kurnik, chlew, stodołę oraz specjalny skład wyposażony w piwnicę.
Wewnątrz zgromadzono łącznie około 140 historycznych przedmiotów, które przybliżają realia dawnej pracy na roli. Wśród nich znalazły się tradycyjne narzędzia rolnicze, takie jak pług i brony, a także sieczkarnia gilotynowa, podlaska uprząż oraz urządzenia służące do obróbki konopi i lnu. Co ciekawe, dziewięć z zaprezentowanych eksponatów to oryginalne pamiątki przekazane bezpośrednio przez potomków rodziny Borówków.
Wzruszające wspomnienia Eleonory Niedbalskiej podczas otwarcia wystawy
Uroczysta inauguracja nowej ekspozycji miała szczególny charakter dzięki obecności 87-letniej Eleonory Niedbalskiej, córki dawnych właścicieli tej niezwykłej zagrody. Kobieta chętnie dzieliła się swoimi wspomnieniami z lat dziecięcych, opowiadając zgromadzonym o codziennym funkcjonowaniu gospodarstwa. Z jej relacji wynika, że w zagrodzie hodowano konie, krowy, świnie, różnorodne ptactwo domowe, a nawet króliki angory, których wełna służyła jej matce do ręcznej produkcji ciepłych kapci.
Osobiste opowieści dawnej mieszkanki nadają temu miejscu unikalny i niezwykle autentyczny wymiar. Dzięki podobnym, bezpośrednim świadectwom turyści zyskują niepowtarzalną szansę na znacznie głębsze zrozumienie tego, jak kilkadziesiąt lat temu wyglądała szara codzienność na lubelskiej wsi.
Zajmujące imponujący obszar około 25 hektarów Muzeum Wsi Lubelskiej zalicza się do grona największych skansenów w naszym kraju. Udostępnienie turystom zabytkowego okólnika to kolejne rozszerzenie bogatej oferty placówki, która już wcześniej przyciągała licznych gości wierną rekonstrukcją miasteczka z lat 30. ubiegłego wieku oraz szerokim wachlarzem regionalnych warsztatów i pokazów.