ABSURDALNA sytuacja w sądzie w Świdniku. Przyniósł WIADRO monet i wezwał policję

2020-07-07 21:27 Marek Targoński
ABSURDALNA sytuacja w sądzie w Świdniku. Przyniósł WIADRO monet i wezwał policję
Autor: pixabay.com/_Alicja_

Miał zapłacić grzywnę i postanowił to zrobić... jedno-, dwu- czy pięciogroszówkami. W sumie uzbierał prawie 30 kilogramów monet! Ich wartość to – tylko i aż – dwieście złotych. Właśnie tyle musiał zapłacić, by nie trafić za kratki. Absurdalna sytuacja w sądzie. Przyniósł wiadro pieniędzy i... wezwał policję.

Absurdalna i zaskakująca sytuacja. Do kasy sądu w Świdniku zgłosił się mężczyzna, który miał zapłacić grzywnę. Zasądzone 200 złotych miał ze sobą... w wiaderku – całą kwotę „uzbierał” z jedno-, dwu- i pięciogroszówek. To w sumie prawie 30 kilogramów monet!

#HOT 07.07 (Ciachorowski, Baran)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu, a całą sytuację opisał portal SpottedLublin.pl. Później historia lotem błyskawicy obiegła sieć. Dziś wiemy już więcej o okolicznościach nietypowej wpłaty.

Mężczyzna zgłosił się do kasy sądu z wiaderkiem pieniędzy podpisanym jako „grzywna 200 zł”. W środku faktycznie było tyle pieniędzy, choć w formie monet o najniższych możliwych nominałach. Mężczyzna musiał zapłacić, by uniknąć kary pozbawienia wolności.

Pracownice sądu ponoć miały wątpliwości, czy przyjąć pieniądze, wszak wiaderko nie mieściło się nawet w okienku kasy. Poprosiły mężczyznę, by posegregował pieniądze. Okazało się też, że muszą zostać zdezynfekowane...

Wymiana zdań skończyła się interwencją policji. Po mundurowych zadzwonił wpłacający. Patrol nie miał jednak zbyt wiele pracy – na miejscu okazało się, że pieniądze zostaną przyjęte. Koniec końców mężczyzna razem z pracownicą sądu przez dwie godziny odkażał i segregował pieniądze. Za kraty nie trafił.