- Pożar zniszczył stodołę, garaż, samochody i ciągnik rolniczy
- Policja zatrzymała 48-latka podejrzanego o celowe podpalenie
- Straty po pożarze oszacowano na około 850 tys. zł
- Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu i usłyszał także zarzut gróźb wobec żony
- Za zarzucane przestępstwa grozi mu do 10 lat więzienia
Do pożaru doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Tuż przed godz. 23 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej otrzymał zgłoszenie o pożarze na jednej z posesji w powiecie bialskim.
Płomienie objęły budynki gospodarcze, w tym stodołę i garaż. Spłonęły również znajdujące się w środku samochody, ciągnik rolniczy oraz sprzęt. Wstępnie wartość zniszczonego mienia oszacowano na około 850 tys. zł.
Czytaj też: Patryk nie miał prawa jazdy, był pijany. 17-letnia Wiktoria już nie wróci do domu
Śledczy podejrzewają podpalenie
Już pierwsze ustalenia policjantów wskazywały, że pożar mógł zostać wywołany celowo. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z komisariatu w Wisznicach, którzy szybko wytypowali osobę mogącą mieć związek ze zdarzeniem.
Zatrzymany został 48-letni mężczyzna. Według śledczych jest on podejrzany o podpalenie kompleksu budynków gospodarczych należących do członka swojej rodziny.
Usłyszał zarzuty i trafił do aresztu
48-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Parczewie, gdzie usłyszał zarzuty. Oprócz spowodowania pożaru odpowie również za kierowanie gróźb karalnych wobec swojej żony.
Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania.
Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.