16-letnia Gabriela była wybitną uczennicą, podczas gdy jej chłopak - 19-letni Dominik - niczym się nie wyróżniał. Miał jednak opinię osoby pomagającej innym, raczej nie wchodzącej w konflikty. Nie wiadomo, co się stało, że zmienił się nie do poznania. W nocy między 2 a 3 czerwca 2026 roku, w wynajmowanym pokoju w Białej Podlaskiej, nagle chwycił za nóż i dosłownie zaszlachtował Gabrielę. Rozszarpał jej szyję i tułów za pomocą noża. 16-latka nie miała szans na przeżycie. Jej ciało odnaleziono po tym, jak mama dziewczyny złożyła zawiadomienie o jej zaginięciu. Podejrzany Dominik prędko wpadł w ręce funkcjonariuszy. Podczas przesłuchania przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Czytaj więcej: Dominik zaszlachtował 16-letnią Gabrielę. Rozszarpał szyję i tułów nożem! Rodzina przerywa milczenie
Tymczasem „Wirtualna Polska” dotarła do niepokojących zdjęć i nagrań, które zostały uwiecznione niedługo przed zbrodnią. Wynika z nich, że w rozmowie z kwietnia 2026 roku na popularnym komunikatorze internetowym, Gabrysia żaliła się koleżance, że będzie musiała się wyprowadzić od chłopaka. Zastanawiała się, dokąd się uda, co sugeruje, że faktycznie z nim mieszkała. Na nagraniach uwiecznionych w maju widać z kolei Dominika, który mówi coś o braniu „stymulantów” i twierdzi, że „każdy próbuje go zniszczyć”.
To wzmacnia plotki i domysły mówiące o tym, że 19-latek mógł mieć problemy natury psychicznej, potęgowane przez zażywanie środków odurzających. O tym, że się „narkotyzował”, jak ujął jeden z jego znajomych, mówili nieoficjalnie świadkowie w rozmowie z „Super Expressem”. Oficjalnego potwierdzenia tych doniesień jednak nie ma, śledczy milczą w tym zakresie i nie udzielają odpowiedzi na pytania, z uwagi na dobro prowadzonego postępowania.
- Na początku było wielkie niedowierzanie. Myślałem, że ktoś wypuścił nieprawdziwą informację. Tym bardziej że dotyczyło to uczniów, którzy na terenie szkoły funkcjonowali bardzo dobrze - powiedział „Wirtualnej Polsce” Ryszard Dołęga, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Białej Podlaskiej. - Już w poniedziałek na dwóch pierwszych godzinach lekcyjnych było spotkanie z psychologami. Uczniowie są objęci wsparciem. Jeżeli ktoś ma życzenie, może indywidualnie porozmawiać ze szkolnym psychologiem i pedagogiem albo może udać się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Białej Podlaskiej. Dotyczy to zarówno uczniów jak i nauczycieli i pracowników szkoły - dodawał Ryszard Dołęga. Szczegóły poniżej.
16-latka zamieszkała z 19-latkiem, szkoła powiadomiła GOPS. "Ona była przecież nieletnia"
Jak się okazuje, szkoła zajmowała się sprawą Gabrysi, która miała rzeczywiście wyprowadzić się z internatu. Z rodzinnej Leśnej Podlaskiej do Białej Podlaskiej miała kilkanaście kilometrów, stąd decyzja, by zamieszkała właśnie tam. Szkoła otrzymała jednak informacje, że kilka miesięcy przed tragedią przeniosła się do mieszkania 19-letniego Dominika. Ale pokrzywdzona miała tylko 16 lat, więc placówka musiała zareagować.
– Były przeprowadzane rozmowy zarówno z jej matką, jak i z samą Gabrysią. Wysłaliśmy też pisma do GOPS-u w Leśnej Podlaskiej i do sądu, ze względu na nietypową sytuację, że osoba nieletnia nie mieszka pod opieką rodziców, ani w internacie – potwierdził dyrektor Ryszard Dołęga w rozmowie z „Wirtualną Polską”.
Zobacz także: Zostawiła 3-letnią Emilkę w domu i poszła imprezować. Dziecko nie przeżyło. "Ropne zapalenie płuc"
Ten sam portal ustalił, że Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej faktycznie takie zgłoszenie otrzymał. Rodzina została objęta jakąś formą wsparcia, którego zakresu instytucja nie chciała jednak ujawniać. – Podejmowaliśmy kroki w tej sprawie, ale nie mogę udzielić szczegółowych informacji – ucięła kierowniczą GOPS-u, Anna Laszuk.
W relacjach serwisu powraca też temat narkotyków: Gabrysia miała żalić się innej dziewczynie, siostrze ex-partnerki Dominika, że ten za często pali marihuanę. – On uzależniony jest. Jak rzuci, to po jakimś czasie znowu pali – pisała 16-latka. – No to pewnie ćpa też, bo od tego się zaczyna – odpowiadała jej informatorka WP. Na nagraniach, które uwieczniła ofiara, Dominik przyznaje się ponadto do „brania stymulantów”, które „pobudzają głowę”. Stwierdził też, że Gabrysia chce zrobić z niego swojego niewolnika.
Wideo są niepokojące, ale – zdaniem rozmówczyni portalu – nie na tyle, by zdecydowała się zawiadomić służby o ewentualnym zagrożeniu życia 16-latki. Nie było do tego podstaw. Media nieoficjalnie podają, że Gabriela była już umówiona na spotkanie z mamą, być może powrót do domu, ale kontakt nagle się urwał. Niewykluczone, że Dominik dowiedział się o jej próbie ucieczki, dlatego zaatakował, choć to oczywiście tylko spekulacje, a szczegóły i wszelkie wątpliwości będą rozwiewać śledczy, którzy nadal badają tę sprawę.
Prokuratura przedstawiła 19-latkowi zarzut zabójstwa, a sąd - na jej wniosek - zdecydował o tymczasowym aresztowaniu chłopaka. Śledztwo trwa. Do sprawy z pewnością będziemy jeszcze wracać.