- Policjantki chciały pomóc kierowcy, który wymiotował na środku jezdni
- Na widok mundurowych kierowca zaczął uciekać
- Uderzył autem w radiowóz i nie reagował na polecenia
- Policjantki wybiły szybę, aby zatrzymać pojazd
- Za kierownicą siedział pijany 15-latek
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w Horodyszczu w gminie Chełm. Około północy policjantki ruchu drogowego zauważyły na środku jezdni osobowe renault z otwartymi drzwiami od strony kierowcy. Siedzący za kierownicą młody mężczyzna wychylał się z pojazdu i wymiotował.
Funkcjonariuszki ruszyły, by udzielić mu pomocy. Gdy jednak kierowca dostrzegł policjantki, zamknął drzwi i odjechał.
Czytaj też: Patryk nie miał prawa jazdy, był pijany. 17-letnia Wiktoria już nie wróci do domu
Uderzył w radiowóz i nie reagował na polecenia
Policjantki rozpoczęły pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Samochód zatrzymał się dopiero na środku budowanego ronda, gdzie radiowóz zablokował mu drogę. To jednak nie zakończyło interwencji. Kierujący ponownie ruszył, uderzając w bok policyjnego samochodu. Mimo wydawanych poleceń nie otworzył drzwi, a pojazd nadal przemieszczał się do przodu.
Czytaj też: Tragiczny wypadek 14-latka na quadzie. Reanimowali go świadkowie i policjanci
W tej sytuacji funkcjonariuszki zdecydowały się wybić szybę w samochodzie i wyciągnąć kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę.
Za kierownicą siedział 15-latek
Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą renault siedział zaledwie 15-letni chłopak. Policjantki od razu wyczuły od niego alkohol, a kontakt z nastolatkiem był utrudniony.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Nastolatek został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań na zawartość alkoholu. - Teraz wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia, między innymi to, w jaki sposób nieletni wszedł w posiadanie auta - przekazała nadkomisarz Ewa Czyż.