W sobotnie popołudnie Lublin cieszył się październikowym słońcem i wysoką jak na tę porę roku temperaturą. Warunki drogowe były dobre. Niestety, kierujący starą klasą C, pamiętającą połowę lat 90. ubiegłego wieku, najwyraźniej uznał, że nie musi uważnie obserwować sytuacji na jezdni. Niemieckie auto jechało ulicą Armii Krajowej w kierunku al. Kraśnickiej i pomknęło w tamtą stronę nawet wtedy, gdy na sygnalizatorze pojawiło się czerwone światło.
W Lublinie doszło do zderzenia z hondą jadącą w kierunku ulicy Zana. Niegroźnie ranna została pasażerka japońskiego auta.
Skrzyżowanie, na którym doszło do wypadku, znajduje się w bardzo newralgicznym miejscu. Ulica Armii Krajowej jest częścią wewnętrznej obwodnicy Lublina, prowadzącej m.in. od obwodnicy miasta do poszczególnych dzielnic. Z kolei ulica Bohaterów Monte Cassino prowadzi do dzielnicy LSM, centrów handlowych, targowisk, a dalej także do centrum Lublina.
Autobusy i trolejbusy skierowano na objazdy, a kierowcy samochodów osobowych utknęli w długich korkach.