Takiego „warsztatu” nie mają w całej Europie! Historyczna inwestycja za 300 milionów w Dęblinie

2026-05-18 18:58

To ogromny krok dla polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego. W Dęblinie powstanie jedno z zaledwie trzech na świecie autoryzowanych centrów serwisowych silników do amerykańskich czołgów Abrams. Dzięki inwestycji wartej 300 mln zł Polska stanie się strategicznym zapleczem technicznym dla wojsk NATO w Europie. Kamień węgielny pod budowę zakładu wmurowali premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dęblin będzie serwisował Abramsy z całej Europy! Tylko trzy takie miejsca na świecie

Takiego „warsztatu” nie mają w całej Europie. W Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 S.A. w Dęblinie (woj. lubelskie) powstaje Autoryzowane Centrum Serwisowe Silników AGT1500 do amerykańskich czołgów M1 Abrams. Polska armia wejdzie w posiadanie ponad trzystu tych nowoczesnych maszyn, a ich serwisowanie będzie odbywać się właśnie w nadwiślańskim miasteczku. To ogromne przedsięwzięcie — poza USA i Polską takie „ASO” posiada tylko jeden kraj na świecie. Kamień węgielny pod budowę zakładu wmurowali premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Urocze miasteczko położone w powiecie ryckim na Lubelszczyźnie liczy około 17 tysięcy mieszkańców. Do tej pory Dęblin znany był przede wszystkim ze słynnej Szkoły Orląt oraz ogromnej popularności rowerów, których po mieście jeżdżą setki — niemal jak w Niderlandach. Teraz, dzięki porozumieniu WZL Nr 1 S.A. z amerykańską firmą Honeywell, będzie również kojarzony jako jedyne w Europie centrum serwisowe silników do Abramsów. Inwestycja warta 300 mln zł powstaje zresztą tuż obok jednostki wojskowej. Obecność wojskowych samolotów była odczuwalna podczas uroczystości — maszyny z potężnym hukiem wielokrotnie przelatywały nad terenem zakładu. Najważniejsze były jednak słowa, które tam padły.

– Dzisiaj tutaj w Dęblinie otwieramy autoryzowane centrum serwisowe, które będzie naprawiało, przeglądało silniki do czołgów Abrams. Tylko ta inwestycja to jest 300 milionów. Wyobraźcie sobie państwo, że gdyby nie te decyzje, które dzisiaj finalizujemy tymi podpisami, to przegląd i naprawa silników, które są tu w polskich Abramsach, musiałyby się odbywać w Stanach Zjednoczonych - mówił premier Donald Tusk, podkreślając przy okazji, że takie centra nie powstają wszędzie. – Są tylko trzy miejsca na świecie, gdzie takie centra funkcjonują. To oczywiście Stany Zjednoczone, Australia i Polska. Od dzisiaj także Polska, jedyne takie miejsce w Europie.

Kosiniak-Kamysz: To będzie strategiczny hub serwisowy NATO

Dzięki tej inwestycji czas serwisowania silników skróci się z kilku miesięcy do kilku tygodni, co ma ogromne znaczenie przy flocie liczącej docelowo 366 czołgów. Wybór WZL Nr 1, spółki należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nie był przypadkowy. Zakład posiada wieloletnie doświadczenie w remontach, modernizacji oraz serwisowaniu sprzętu lotniczego i silników.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił natomiast, że dzięki tej inwestycji Dęblin stanie się jednym z kluczowych punktów na mapie Europy.

– Zakłady lotnicze, ale tak naprawdę zakłady, które serwisują sprzęt i dzisiaj stają się wysuniętą placówką, wysuniętym hubem serwisowym, który będzie służył nie tylko Polsce, ale wszystkim posiadaczom sprzętu amerykańskiego w Europie.

Obaj politycy wielokrotnie podkreślali znaczenie relacji łączących Polskę i Stany Zjednoczone.

– Nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej, europejsko-amerykańskiej - dodał premier Tusk.

POLICJA U SAKIEWICZA? TO ZEMSTA ŻURKA ZA UCIECZKĘ ZIOBRY! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki