Mieszkanie w PRL. Luksus, na który się czekało
W czasach PRL własne mieszkanie było marzeniem, które często spełniało się dopiero po wielu latach oczekiwania. Przydział z zakładu pracy, spółdzielni czy urzędu był wydarzeniem przełomowym w życiu całej rodziny. Najczęściej były to niewielkie lokale w blokach z wielkiej płyty, gdzie na ograniczonej przestrzeni trzeba było zmieścić całe codzienne życie. Właśnie m.in. dlatego tak dużą popularnością cieszyły się ikoniczne dziś meblościanki.
Każdy metr był wówczas na wagę złota, dlatego mieszkania urządzano maksymalnie funkcjonalnie. Jeden pokój często pełnił kilka ról: salonu, sypialni, a czasem także pokoju dziecięcego. Jak więc można się domyślać, prywatność była luksusem, a życie rodzinne toczyło się na wspólnej, niewielkiej przestrzeni.
Królowie wnętrz: tapczan, meblościanka i dywany
W PRL-owskim mieszkaniu nieodłącznym elementem wyposażenia był tapczan - w dzień służył jako kanapa, w nocy zamieniał się w łóżko. Obok niego niemal obowiązkowo stała meblościanka, czyli zestaw segmentów zajmujących całą ścianę. To właśnie tam przechowywano wszystko: ubrania, książki, dokumenty, a także kultowe kryształy i porcelanę, które wyjmowano tylko na specjalne okazje. Uwagę zwracały także dywany - zarówno te na podłodze, jak i te na ścianach. W galerii zdjęć poniżej znajdziecie fotografie mieszkań, na których widać ikoniczne detale.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Mieszkania z czasów PRL [ZDJĘCIA]
Choć standard mieszkań w PRL był skromny, dla wielu osób to właśnie te wnętrza są dziś źródłem nostalgii. Kojarzą się z dzieciństwem, rodziną i poczuciem bezpieczeństwa. Wspomniany tapczan, meblościanka i dywan na ścianie stały się symbolami epoki - prostymi, ale pełnymi znaczenia dla codziennego życia milionów Polaków.