Szła poboczem ekspresówki S17. Twierdziła, że idzie do Lublina

2026-04-10 12:10

Północ, ciemność i pędzące z ogromną prędkością samochody na trasie S17. W takich warunkach poboczem wędrowała 44-letnia kobieta, która była całkowicie niewidoczna dla kierowców. Przed dramatycznym finałem uchroniła ją czujność jednego ze zmotoryzowanych oraz błyskawiczna reakcja mundurowych.

Policja

i

Autor: Pixabay.com

Nocna wędrówka trasą S17 obok Garwolina

Sytuacja miała miejsce 10 kwietnia niespełna godzinę po północy na odcinku drogi ekspresowej S17 w pobliżu Garwolina. To właśnie tam jeden z przejeżdżających kierowców dostrzegł przemieszczającą się poboczem sylwetkę i natychmiast zaalarmował odpowiednie służby. Z przekazanych informacji wynikało, że piesza miała na sobie ciemne ubranie, przez co z trudem można było ją zauważyć z perspektywy pędzącego auta.

Zastęp funkcjonariuszy błyskawicznie dotarł we wskazane miejsce i zlokalizował 44-letnią kobietę. Wędrowała ona w niebezpiecznie bliskiej odległości od pasa ruchu, po którym mknęły pojazdy, a każdy kolejny krok mógł doprowadzić do prawdziwej tragedii.

44-letnia piesza chciała dojść do Lublina

Z ustaleń mundurowych wynikało, że zatrzymana zamierzała na własnych nogach dotrzeć aż do Lublina. Jej pomysł stanowił skrajne zagrożenie, ponieważ przepisy kategorycznie zabraniają poruszania się pieszych w obrębie dróg ekspresowych.

Stróże prawa wylegitymowali kobietę i ukarali ją mandatem karnym za popełnione wykroczenie. Priorytetem w tej sytuacji okazało się jednak zadbanie o jej zdrowie i życie. Policjanci bezpiecznie ewakuowali 44-latkę z trasy szybkiego ruchu, a następnie odwieźli ją na dworzec kolejowy, skąd mogła w cywilizowany sposób kontynuować swoją wyprawę.

Policja ostrzega kierowców i pieszych na drogach ekspresowych

Jak zaznaczają funkcjonariusze, to nie pierwszy tego typu incydent na trasie szybkiego ruchu w ostatnim czasie. Mundurowi przypominają, że spacerowanie takimi arteriami stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo zarówno dla samych idących, jak i dla zmotoryzowanych uczestników ruchu.

Szlaki ekspresowe, w tym popularna „siedemnastka” prowadząca w stronę stolicy województwa lubelskiego, są stworzone wyłącznie do obsługi pojazdów poruszających się z wysokimi prędkościami. Obecność człowieka na jezdni, zwłaszcza pod osłoną nocy i bez jakichkolwiek odblasków, to prosta droga do katastrofy.

Funkcjonariusze po raz kolejny proszą o zachowanie zdrowego rozsądku. Podkreślają dobitnie, że urządzanie sobie przechadzek wzdłuż dróg szybkiego ruchu nie tylko łamie obowiązujące prawo, ale przede wszystkim jest igraniem z własnym życiem.

Ostatni etap prac na S17 w miejscowości Zakręt. Estakady robią wrażenie
Sonda
Czujesz się bezpieczny na polskich drogach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki