Sąd w Lublinie uznał, że ślub dwóch kobiet trzeba wpisać do polskiego rejestru
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zdecydował, że ślub dwóch kobiet zawarty w Portugalii musi zostać wpisany do polskiego rejestru stanu cywilnego. Tym samym sąd uchylił wcześniejsze decyzje kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie oraz wojewody lubelskiego, którzy odmówili transkrypcji dokumentu. Sprawa dotyczy dwóch kobiet, które w lipcu 2023 roku zawarły małżeństwo w Portugalii. Po powrocie do Polski złożyły wniosek o wpisanie aktu ślubu do polskich ksiąg. To standardowa procedura, która pozwala uznać zagraniczne dokumenty w kraju. Urzędnicy odmówili, powołując się na to, że polskie prawo nie przewiduje małżeństw jednopłciowych. Kobiety odwołały się od tej decyzji do wojewody lubelskiego, ale ten podtrzymał stanowisko urzędu. Sprawa trafiła więc do sądu administracyjnego.
Spór o transkrypcje aktów małżeństw jednopłciowych. Czy to legalne? Sąd uznał, że tak
WSA w Lublinie stanął po stronie skarżących. Sąd zobowiązał kierownika USC do wpisania aktu ślubu do rejestru. Wyznaczył na to 30 dni od momentu, gdy wyrok stanie się prawomocny. W uzasadnieniu sąd powołał się na wcześniejsze orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Chodzi o podobną sprawę dotyczącą dwóch mężczyzn, którzy zawarli małżeństwo w Niemczech. TSUE uznał, że państwo Unii ma obowiązek uznać taki związek, jeśli został legalnie zawarty w innym kraju członkowskim. Polskie prawo nie uznaje małżeństw jednopłciowych, jest w nim mowa o małżeństwie jako związku mężczyzny i kobiety. Wyrok z Lublina pokazuje jednak, że w praktyce nie jest to teraz takie oczywiste. Zwolennicy transkrypcji uważają, że to jeszcze jedno uznanie zagranicznego dokumentu w Polsce, przeciwnicy wskazują na polskie prawo mówiące jasno, że nie ma u nas czegoś takiego jak małżeństwo osób tej samej płci.