Historia marki Popeyes
Popeyes to globalna sieć restauracji serwujących przede wszystkim dania ze smażonego kurczaka, obecna w kilkudziesięciu krajach. Firma powstała w 1972 roku, a pierwszy lokal otwarto w Nowym Orleanie – działa do dziś.
Nazwa sieci nie pochodzi od znanego marynarza z fajką i puszką szpinaku, którego pierwowzorem był polski emigrant Frank Fiegel „Rocky”. Inspiracją dla założyciela, Alvina C. Copelanda, był Jimmy „Popeye” Doyle – detektyw z filmu Francuski łącznik (1971), granego przez Gene’a Hackmana.
Zanim Copeland stworzył Popeyes, próbował swoich sił w różnych biznesach. Prowadził m.in. pączkarnię z bratem, a jego pierwszy kurczakowy lokal „Chicken on the Run” okazał się porażką. Dopiero Popeyes przyniósł mu sukces.
Do fanów sieci należą znane osoby – Beyoncé serwowała kanapki Popeyes na swoim ślubie, a Anthony Bourdain, znany kucharz i podróżnik, często odwiedzał restaurację.
– Mam bezbożny i pełen poczucia winy pociąg do fast foodów – przyznawał.
Wytrwałość nagrodzona
Podobne emocje towarzyszyły młodym ludziom, którzy już w środę wieczorem zaczęli krążyć w okolicy wejścia do Plazy. Powód był prosty: przy otwarciu każdego nowego lokalu Popeyes rozdaje trzy vouchery na swoje flagowe kanapki – do wykorzystania trzy razy w tygodniu przez rok.
Aby uniknąć sytuacji z Warszawy, gdzie kolejka ustawiła się aż na 40 godzin przed otwarciem, firma wprowadziła nowe zasady – można ją było tworzyć dopiero od godziny 22.
Róża, Łukasz i Kreweta przyszli jednak już o 20:30. I to był strzał w dziesiątkę.
– Opłacało się, to była super przygoda – mówią.
Zaopatrzeni w koce, gorącą herbatę i przekąski spędzili noc na chłodzie. W pewnym momencie podjechał radiowóz.
– Policjant zapytał, czy wszystko jest w porządku i czy nie potrzebujemy pomocy. Wspierali nas też pracownicy ochrony – wspomina Róża.
Otwarciu towarzyszyła muzyka brassowa zespołu Dirty Horns, półfinalistów programu „Must Be The Music”. Klimat Nowego Orleanu doskonale komponował się z zapachem amerykańskich przypraw.
Róża zapowiada, że będzie korzystać z vouchera jak najczęściej.
– Będę przychodziła pieszo, a to długi spacer – śmieje się.
Jej kolega dodaje:
– A ja chyba będę mroził kanapki. Na razie jestem na redukcji, ale potem odmrożę i zjem.
Lubelski Popeyes jest 35. restauracją tej sieci w Polsce.