Popeyes w Lublinie przyciągnął tłumy! Chętni czekali ponad 12h pod centrum handlowym

Noc spędzili na dworze, pod kocem i z gorącą herbatą. Lekko zmarzli, czekając kilkanaście godzin w kolejce przed Centrum Handlowym Plaza w Lublinie. Ale co tam – opłacało się! Róża (19 l.), Łukasz (22 l.) i Kreweta (18 l.) zdobyli voucher na kanapki Popeyes – całkowicie za darmo przez cały rok. Na otwarciu pierwszego w Lublinie lokalu tej sieci, słynącej z kurczaka w stylu amerykańskiego Południa, pojawiło się oczywiście znacznie więcej fanów smażonego kurczaka. Nikt jednak nie odszedł z pustym brzuchem.

Historia marki Popeyes

Popeyes to globalna sieć restauracji serwujących przede wszystkim dania ze smażonego kurczaka, obecna w kilkudziesięciu krajach. Firma powstała w 1972 roku, a pierwszy lokal otwarto w Nowym Orleanie – działa do dziś.

Nazwa sieci nie pochodzi od znanego marynarza z fajką i puszką szpinaku, którego pierwowzorem był polski emigrant Frank Fiegel „Rocky”. Inspiracją dla założyciela, Alvina C. Copelanda, był Jimmy „Popeye” Doyle – detektyw z filmu Francuski łącznik (1971), granego przez Gene’a Hackmana.

Zanim Copeland stworzył Popeyes, próbował swoich sił w różnych biznesach. Prowadził m.in. pączkarnię z bratem, a jego pierwszy kurczakowy lokal „Chicken on the Run” okazał się porażką. Dopiero Popeyes przyniósł mu sukces.

Do fanów sieci należą znane osoby – Beyoncé serwowała kanapki Popeyes na swoim ślubie, a Anthony Bourdain, znany kucharz i podróżnik, często odwiedzał restaurację.

– Mam bezbożny i pełen poczucia winy pociąg do fast foodów – przyznawał.

Jak powstają kurczaki od Popeyes? Sprawdziliśmy to

Wytrwałość nagrodzona

Podobne emocje towarzyszyły młodym ludziom, którzy już w środę wieczorem zaczęli krążyć w okolicy wejścia do Plazy. Powód był prosty: przy otwarciu każdego nowego lokalu Popeyes rozdaje trzy vouchery na swoje flagowe kanapki – do wykorzystania trzy razy w tygodniu przez rok.

Aby uniknąć sytuacji z Warszawy, gdzie kolejka ustawiła się aż na 40 godzin przed otwarciem, firma wprowadziła nowe zasady – można ją było tworzyć dopiero od godziny 22.

Róża, Łukasz i Kreweta przyszli jednak już o 20:30. I to był strzał w dziesiątkę.

– Opłacało się, to była super przygoda – mówią.

Zaopatrzeni w koce, gorącą herbatę i przekąski spędzili noc na chłodzie. W pewnym momencie podjechał radiowóz.

– Policjant zapytał, czy wszystko jest w porządku i czy nie potrzebujemy pomocy. Wspierali nas też pracownicy ochrony – wspomina Róża.

Otwarciu towarzyszyła muzyka brassowa zespołu Dirty Horns, półfinalistów programu „Must Be The Music”. Klimat Nowego Orleanu doskonale komponował się z zapachem amerykańskich przypraw.

Róża zapowiada, że będzie korzystać z vouchera jak najczęściej.

– Będę przychodziła pieszo, a to długi spacer – śmieje się.

Jej kolega dodaje:

– A ja chyba będę mroził kanapki. Na razie jestem na redukcji, ale potem odmrożę i zjem.

Lubelski Popeyes jest 35. restauracją tej sieci w Polsce.

Sonda
Często jadasz w restauracjach typu fast food?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki