Spis treści
Tysiące wyjazdów strażaków po wichurach w Polsce
Mieszkańcy wielu polskich regionów dotkliwie odczuli skutki porywistego wiatru. Według statystyk służb, do godziny 21.00 w niedzielę druhowie z OSP oraz funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej wyjeżdżali do akcji aż 2606 razy. Praca strażaków polegała głównie na cięciu i usuwaniu powalonych drzew, zabezpieczaniu uszkodzonych dachów oraz neutralizowaniu zagrożeń stwarzanych przez oderwane fragmenty budynków.
Najwięcej wyjazdów odnotowano na terenie województw:
- mazowieckiego – 559 interwencji,
- lubelskiego – 520 zgłoszeń.
Sporo pracy strażacy mieli również w regionach:
- podlaskim (407 zdarzeń),
- warmińsko-mazurskim (330 akcji),
- podkarpackim (149 wyjazdów).
Wichury najmocniej uderzyły w Mazowsze i Lubelszczyznę
W województwie lubelskim strażacy najczęściej interweniowali w rejonie Lublina, Lubartowa, Białej Podlaskiej oraz Chełma. Ponad trzysta razy wzywano ich do połamanych drzew, a w ponad osiemdziesięciu przypadkach wiatr uszkodził budynki mieszkalne i gospodarcze. W sześciu sytuacjach wichura całkowicie zerwała dachy. Bilans strat w ludziach to jedna osoba poszkodowana – kierowca, w którego auto uderzyło spadające drzewo.
Równie poważne zniszczenia żywioł zostawił na Mazowszu, gdzie służby interweniowały ponad pół tysiąca razy. Zdecydowana większość zgłoszeń dotyczyła wiatrołomów, jednak w 38 przypadkach ratownicy musieli zabezpieczać uszkodzone lub zerwane pokrycia dachowe. Najwięcej pracy strażacy mieli w samej Warszawie oraz w okolicach Mińska Mazowieckiego, Wołomina, Wyszkowa, Przasnysza, a także w Siedlcach i powiecie siedleckim.
Pogoda po wichurach stabilizuje się. Nadchodzą przymrozki
Po niespokojnym weekendzie aura powoli wraca do normy. Poniedziałek przyniesie małe i umiarkowane zachmurzenie, które okresami może gęstnieć, zwłaszcza w centrum i na północnym wschodzie Polski. W tych rejonach niewykluczone są też przelotne deszcze, a nawet deszcz ze śniegiem. Termometry wskażą maksymalnie od 8-10 stopni Celsjusza na północy do 15-16 kresek na zachodzie i południu.
W nadchodzących dniach podmuchy wiatru powinny osłabnąć, choć na wschodzie kraju wciąż może wiać nieco mocniej. Meteorolodzy ostrzegają jednak przed nocnymi ochłodzeniami – przy gruncie temperatura może spaść nawet do minus czterech stopni.
Służby ratunkowe przypominają o zachowaniu ostrożności i regularnym sprawdzaniu prognoz. Nawet jeśli pogoda ulegnie poprawie, nadłamane konary czy naruszone konstrukcje dachowe wciąż mogą stanowić poważne niebezpieczeństwo.