Szok! Pijana matka przewracała się z wózkiem na klatce schodowej

2026-02-10 14:00

34-letnia obywatelka Ukrainy odpowie za narażenie swojego rocznego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kobieta miała w organizmie blisko 2 promile alkoholu i przewracała się, próbując wnieść wózek z dzieckiem na piętro. Zdarzenie zauważył świadek, który natychmiast powiadomił policję.

Szok! Pijana matka przewracała się z wózkiem na klatce schodowej. Zawiadomiono policję

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w ubiegłym tygodniu na jednej z klatek schodowych. Z relacji zgłaszającego wynikało, że kompletnie pijana kobieta miała problem z utrzymaniem równowagi, wnosząc wózek z dzieckiem do mieszkania. Dopiero pomoc jednej z sąsiadek pozwoliła jej bezpiecznie wejść do lokalu.

Świadek wezwał patrol. Kobieta odmówiła badania

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze policji. Jak się okazało, pod opieką 34-latki znajdował się jej roczny syn. Mundurowi od razu wyczuli od kobiety silną woń alkoholu.

- Początkowo nie chciała poddać się badaniu alkomatem. Gdy test został przeprowadzony wyszło na jaw, że w organizmie miała blisko 2 promile alkoholu - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Czytaj też: Kompletnie pijana Ukrainka jechała z 3-letnim synkiem. Teraz musi wrócić do swojego kraju

Dziecko trafiło do medyków, kobieta usłyszała zarzuty

Roczne dziecko zostało przekazane pod opiekę medyków. Sprawą zajęli się policjanci z 7 komisariatu. Po wytrzeźwieniu 34-letnia obywatelka Ukrainy usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Decyzją prokuratora kobieta została objęta dozorem Policji. O zdarzeniu poinformowano również sąd rodzinny, który podejmie dalsze decyzje dotyczące sytuacji dziecka. Za tego typu przestępstwo kobiecie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz też: Walentyna zostawiła 5 dzieci i poszła na imprezę. "Przechodzi teraz trudne chwile"

Lublin pod śniegiem. Kierowcy (jakoś) dają radę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki