Niewiarygodne, co "Piotr z Polski" robił żonie. Potwór trafił do aresztu

2026-04-09 6:11

Podawał swojej żonie środku odurzające, a potem wykorzystywał ją, nagrywał wszystko i umieszczał nagrania w sieci, by podobni jemu zwyrodnialcy mogli tym nacieszyć oko. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny podejrzanego o odurzanie kobiety, gwałcenie jej i filmowanie tych czynów. Sprawa ma związek z ustaleniami dziennikarzy zagranicznych i polskich, którzy opisali działanie zamkniętych grup wymieniających takie materiały.

Policjant zakłada kajdanki zatrzymanemu mężczyźnie

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Policjant zakłada kajdanki zatrzymanemu mężczyźnie

Mąż odurzał, wykorzystywał i nagrywał żonę, filmami dzielił się w sieci. Podejrzany usłyszał zarzuty

Aż trudno uwierzyć, co ten zwyrodnialec robił swojej żonie. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny podejrzanego o odurzanie kobiety, a następnie jej gwałcenie i nagrywanie. Śledczy ustalili, że nagrania trafiały do internetu. Sprawa ma związek z ustaleniami dziennikarzy zagranicznych i polskich, którzy opisali działanie zamkniętych grup wymieniających takie materiały. Śledztwo prowadzi jedna z prokuratur rejonowych w województwie lubelskim. Jak potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marek Zych, podejrzany miał odurzać kobietę, a następnie odbywać z nią stosunki seksualne przed kamerą, oczywiście bez wiedzy i zgody pokrzywdzonej. Zarzuty w tej sprawie dotyczą przestępstw z art. 197 kodeksu karnego, czyli gwałtu. Do zdarzeń miało dojść w 2025 roku. Na tym etapie śledztwa prokuratura nie ujawnia szczegółów dotyczących tożsamości podejrzanego ani miejsca przestępstwa. Ma to chronić pokrzywdzoną.

Śledztwo dziennikarskie zaczęło się od głośnej historii Francuzki Gisele Pelicot. Kobieta przez lata była odurzana przez męża i gwałcona

O sprawie wcześniej informowały media. W marcu opisała ją amerykańska stacja CNN, a w środę napisał o niej Onet. Według ustaleń dziennikarzy, w sieci działały zamknięte grupy, w których użytkownicy wymieniali się materiałami z wykorzystywania seksualnego kobiet. W jednym z takich miejsc miał działać użytkownik określany jako „Piotr z Polski”.  Śledztwo dziennikarskie zaczęło się od głośnej historii Francuzki Gisele Pelicot. Kobieta przez lata była odurzana przez męża i gwałcona przez wielu mężczyzn. Sprawa ujawniła skalę problemu i sposób działania podobnych grup w internecie. Polska sprawa jest teraz badana przez prokuraturę. Śledczy zbierają dowody i sprawdzają, czy w proceder mogły być zaangażowane inne osoby. Na razie najważniejsze było zatrzymanie podejrzanego i zabezpieczenie materiałów. Jeśli zarzuty się potwierdzą, mężczyźnie grozi wieloletnie więzienie. 

Sonda
Czy kary za przestępstwa seksualne powinny być wyższe i surowsze?
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Nie masz szans na nic powyżej 7/10!
Pytanie 1 z 10
Na podstawie jego powieści Kubrick nakręcił swoją "2001: Odyseja kosmiczna". Mowa o legendzie SF, czyli...
Mariusz Milewski wygrał z kurią. Ksiądz pedofil wykorzystywał go 9 lat. Dostanie odszkodowanie w wysokości 600 tysięcy złotych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki