Nie pomogli pacjentowi, nie otworzyli mu nawet drzwi! Wszystko widać na nagraniu

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie 30 tys. zł kary. Powodem jest nieudzielenie pomocy pacjentowi, który z bólem w klatce piersiowej zjawił się na izbie przyjęć. Pracownicy winni zaniedbania zostali zwolnieni, a szpital powiadomił prokuraturę.

Skandal! Dzwonili, ale nikt nie otworzył. NFZ ukarał szpital w Lublinie
Autor: Mariusz Mucha
  • Narodowy Fundusz Zdrowia zdecydował o ukaraniu szpitala wojewódzkiego w Lublinie kwotą 30 tys. zł.
  • Mężczyzna z bólem w klatce piersiowej odbił się od zamkniętych drzwi izby przyjęć.
  • Nagrania z kamer udowodniły, że dyżurujący pracownicy zignorowali sytuację.
  • Dwie pielęgniarki straciły pracę w trybie dyscyplinarnym.

Sierpniowy incydent, o którym pisały lokalne media, miał swój początek na izbie przyjęć szpitala przy ul. Herberta w Lublinie. Zgłosił się tam pacjent uskarżający się na ból w klatce piersiowej, ale odbił się od zamkniętych drzwi, ponieważ mimo wezwań nikt z personelu nie zareagował. Towarzyszka chorego ostatecznie wezwała pogotowie, które przetransportowało go do innej lecznicy. Według prasowych relacji pacjent przeszedł zawał.

Przedstawicielka lubelskiego NFZ Małgorzata Bartoszek przekazała w środę agencji PAP, że na placówkę została nałożona grzywna w wysokości 30 tys. zł za nieudzielenie pomocy pacjentowi na izbie przyjęć przy ulicy Herberta.

Urzędniczka uzupełniła, że Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. kard. Stefana Wyszyńskiego przekazał już Funduszowi stosowne wyjaśnienia w tej sprawie.

- Wynika z nich, że przyczyną zaistniałej sytuacji były zaniedbania dwóch pracowników personelu pielęgniarskiego, którzy nie dopełnili swoich obowiązków – podkreśliła rzecznik.

Szef Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie, Piotr Matej, w rozmowie z PAP potwierdził otrzymanie decyzji o nałożeniu kary przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednocześnie zapowiedział, że złoży wniosek o umorzenie lub zredukowanie zasądzonej kwoty.

Dyrektor wyjaśnił, że sytuacja była efektem ludzkiego błędu, a wobec osób bezpośrednio odpowiedzialnych wyciągnięto ostre konsekwencje. Dwie osoby pełniące wtedy dyżur, które nie podjęły żadnych działań, straciły posady w trybie dyscyplinarnym. - We wtorek otrzymały wypowiedzenia – podsumował Matej.

Zaznaczył, że w placówce przeprowadzono wewnętrzne śledztwo. - Mamy też monitoring obszaru, który wskazuje jednoznacznie, że personel nie zareagował na potrzeby pacjenta - dodał dyrektor.

Władze szpitala zdecydowały się również poinformować Prokuraturę Rejonową w Lublinie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników medycznych. Piotr Matej zwrócił uwagę, że zawiodły konkretne osoby, a nie system organizacyjny, który podlega nadzorowi NFZ. - Dlatego będę wnioskował do Narodowego Funduszu Zdrowia o odstąpienie od kary lub jej obniżenie – spuentował.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. kard. Stefana Wyszyńskiego podlega samorządowi województwa lubelskiego. W 2022 roku doszło do jego fuzji ze szpitalem im. Jana Bożego. Obecnie połączona struktura dysponuje około 40 oddziałami i ponad tysiącem miejsc dla pacjentów.

Powoli, ale do przodu. Trwa remont spalonego kościoła w Lublinie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki