Mieszkańcy Lublina uczyli się o reagowaniu na sygnały alarmowe. Szkolenie służb
Ostatnie wydarzenia w pobliżu naszej granicy pokazują, że takie szkolenia mają sens. Podczas treningów mieszkańcy dowiedzieli się m.in, co oznaczają nowe alerty RCB dotyczące zagrożeń z powietrza i jak reagować na kolejne komunikaty; co zrobić, gdy usłyszymy sygnał alarmowy lub otrzymamy polecenie znalezienia bezpiecznego miejsca; jak postępować, gdy zagrożenie zastanie nas w budynku – gdzie się udać i jak wybrać bezpieczne pomieszczenie, itd. W województwie lubelskim „Specjalne Treningi Reagowania na Ostrzeżenia i Sygnały Alarmowe“, jak nazwano je w resorcie odbyły się w 20 miejscach. W Lublinie, pod komendą miejską PSP przy ul. Szczerbowskiego zjawiło się wiele osób. Wśród nich pojawił się...minister Kierwiński, który szybko przyjął na siebie obowiązki prelegenta. Szef MSWiA, ubrany nie w garnitur, a koszulę i lekką kurteczkę szybko wmieszał się w tłum i wdał się w rozmowy.
"Chcę wiedzieć, co zrobić ze sobą w razie takiego kryzysu, co mam robić ja i rodzina"
- Uważam że piwnica jest dużo lepszym schronem niż łazienka – przekonywał jedną pań, panią Grażynę, mieszkankę LSM. – Oczywiście musimy mieć pewność, że nie ma tam niebezpiecznych rzeczy, takich jak np. kanistry z benzyną.
Lublinianka podzieliła się po rozmowie z SE wrażeniami. - Przyszłam tutaj dla własnego bezpieczeństwa – mówi pani Grażyna. – Szukałam odpowiedzi na szczegółowe pytania, na które dostałam odpowiedź. Gdzie będę bezpieczna w razie co...Jestem troszkę spokojniejsza….
To chyba - gdzie się ukryć w razie ataku, było chyba najbardziej interesującą ludzi rzeczą. Minister Kierwiński przekonywał, że na Lubelszczyźnie jest obecnie około 3500 miejsc do wykorzystania jako miejsca ochrony ludności w sytuacjach kryzysowych. które mogą być wykorzystywane do ochrony ludności w sytuacjach - Wiele mamy do zrobienia. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Zaczęliśmy budować ten system niemal od podstaw trzy lata temu – mówił szef MSWiA, a strażacy uczyli, jak korzystać z aplikacji „Gdzie się ukryć”. Pani Anna Kiełbińska przyszła na trening w przekonaniu, że nie wolno lekceważyć tego, co się dzieje wokoło. - Chcę wiedzieć, co zrobić ze sobą w razie takiego kryzysu, co mam robić ja i rodzina…