Okno na świat w sercu Lublina
Portal na Placu Litewskim w Lublinie, najbardziej reprezentacyjnym miejscu Koziego Grodu stanął już w maju 2021 roku i połączył lublinian, a jakże, z Wilnem i jego mieszkańcami. Tam też oko kamery stanęło w reprezentacyjnym miejscu. Jakiś czas temu do tych dwóch miast dołączyły światowe giganty, Nowy Jork i Dublin! Po kilku miesiącach miejsce Nowego Jorku zajęła Filadelfia. „PORTAL” to instalacja, która poprzez kamery i duży okrągły ekran przekazuje za pośrednictwem łącza internetowego obraz w czasie rzeczywistym. Pomysłodawcą projektu jest litewski artysta Benediktas Gylys, którego fundacja jest inicjatorem przedsięwzięcia. Charakterystyczne okrągłe oko, ulokowane nieopodal Poczty Głównej oraz pomnika lubelskiego poety Józefa Czechowicza to coraz modniejsze miejsce w Lublinie: załatwić sprawy w mieście, w jednej z fajnych kafejek kupić kawę na wynos i wypić ją „on line“ w towarzystwie kogoś na drugim krańcu świata.
Napięcie, oczekiwanie i w końcu połączenie
Oficjalnie brazylijski partner miał połączyć się z Portalem o 14-ej polskiego czasu, ale spóźniał się coraz mocniej. Na Brazylijczyków czekali nie tylko Polacy - w każdej lokalizacji powiewały serduszka i brazylijskie flagi. Była obawa, że skończy się to tak jak kilkanaście dni wcześniej, kiedy to w Dzień Św. Patryka przy „Portalu“ na Placu Litewskim zrobiło się zielono, a Lublinianie czekali na połączenie ze stolicą Irlandii. Były polskie i irlandzkie flagi, trójlistne koniczynki, a zawiodła technika: połączenie z Dublinem i Narodową Paradą Świętego Patryka zostało przerwane. Tym razem tak się nie stało - 28 minut po czasie na ekranie pojawili się Brazylijczycy.
– Ale mają tam pięknie, dobrze im – zachwycali się Lublinianie, patrząc na piękne słońce, białą plażę i niebieskie wody Atlantyku. Barra Grande położona jest w gminie Cajueiro de Praia i znana na całym świecie ze znakomitych warunków do uprawiania kitesurfingu.
– Warto było czekać – słychać było wśród ludzi. Po drugiej stronie ekranu zgromadzili się ubrani w letnie stroje ludzie, tak jak Lublinianie ciekawi nowych przyjaciół.
To dopiero początek
Krzysztof Stanowski, dyrektor Centrum Współpracy Międzynarodowej UM Lublin zdradza, że to nie jest ostatnie słowo Portalu i z pewnością dołączą inni.
– Nie ma tygodnia, żebym nie odebrał mejla od przedstawicieli zainteresowanych taką formą kontaktu miast – przyznaje, ale o szczegółach rozmawiać nie chce. Wszystko w odpowiednim czasie. – To na razie tajemnica.