Koniec walki z ogniem w Puszczy Solskiej. Tysiące strażaków i służb w akcji

2026-05-13 11:31

Służby zamknęły działania w Puszczy Solskiej, gdzie w zeszłym tygodniu pojawił się ogromny pożar lasu. W ratowanie zieleni zaangażowało się ponad 3,2 tysiąca osób. Wykorzystano m.in. pojazdy, helikoptery i drony. Mimo zakończenia misji gaśniczej, w spalonej puszczy obowiązuje zakaz wstępu.

Długotrwałe zmagania z żywiołem

Walka z ogniem w Puszczy Solskiej rozpoczęła się w poprzednim tygodniu. We wtorek straż pożarna ostatecznie zakończyła operację ratowniczą. Służby dokładnie zweryfikowały obszar, na którym pojawił się ogień i nie natrafiły na kolejne zarzewia pożaru.

Choć pożar ugaszono, mieszkańcy i turyści nadal nie mogą wchodzić do lasu. Restrykcje wprowadzono z uwagi na bezpieczeństwo osób odwiedzających teren. Zniszczony las może być miejscem niebezpiecznym m.in. z uwagi na nadwątlone pnie i mało stabilny grunt pod nogami.

W szczytowym momencie w gaszenie ognia zaangażowanych było jednocześnie ponad tysiąc ludzi. Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych walczyli z żywiołem u boku policjantów, Wojsk Obrony Terytorialnej, pracowników lasów i jednostek odpowiedzialnych za zarządzanie w czasie kryzysów.

W akcji ratowniczej uczestniczyło w sumie przeszło 650 pojazdów. Ponadto strażacy wykorzystywali wsparcie z powietrza - na niebie pojawiły się śmigłowce, jednostki do zrzucania wody na obszar zajęty pożarem i drony weryfikujące sytuację z góry. Pomoc w walce z płomieniami na Lubelszczyźnie nadeszła również ze Śląska, Podkarpacia, Małopolski, Mazowsza, a także jednostek z Łodzi, Poznania i Wrocławia.

Ogromne straty na terenach leśnych

Po zakończeniu działań gaśniczych wypalony obszar przekazano w ręce prywatnych właścicieli oraz pod zarząd Lasów Państwowych. Pracownicy lasów zwracają jednak uwagę, że następstwa działania ognia będą zauważalne przez wiele nadchodzących lat.

Anna Sternik z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, w swojej wypowiedzi zaznacza, że pożary przynoszą druzgocące skutki dla świata natury.

– Często nieodwracalne, niszcząc siedliska roślin i zwierząt, zaburzając funkcjonowanie całych ekosystemów – podkreśla Sternik.

Województwo lubelskie posiada wiele unikatowych terenów, do których należy właśnie Puszcza Solska. Trawiący ją ogień przyniósł za sobą potężne ubytki w ilości drzew, ale uderzył również w przedstawicieli fauny i wywołał szkody w nienaruszalnych warunkach środowiskowych.

Wyjaśnianie przyczyn i badanie śmiertelnego wypadku

Przedstawiciele organów ścigania bez ustanku badają okoliczności, w jakich pojawił się ogień. Prokuratura Okręgowa w Zamościu podjęła swoje działania w tej sprawie. Analizowane są również przyczyny wypadku maszyny Dromader wykorzystywanej przy gaszeniu, jaki miał miejsce podczas pierwszego dnia ratowania puszczy.

W zdarzeniu tym śmierć poniósł 65-letni sterujący samolotem.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podsumowało zamkniętą operację gaśniczą w przygotowanej informacji. MSWiA oświadczyło, że zdecydowane działania, zrobienie użytku z nowoczesnych rozwiązań oraz pełne oddanie strażaków poskutkowały zatrzymaniem niszczycielskiej siły ognia i umniejszeniem jej fatalnych następstw.

Ministerstwo skierowało słowa wdzięczności do zaangażowanych w akcję ratowniczą żołnierzy, pracowników, funkcjonariuszy, wspierających ich z zewnątrz wolontariuszy, a także obywateli, jacy w tamtym okresie decydowali się m.in. na dostarczanie jedzenia i pomoc lokalnym służbom.

Pożar w woj. lubelskim
Sonda
Byłeś kiedyś świadkiem pożaru?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki