James Avalon chciał, a ona nie... Oszust trafił na sprytniejszą od siebie mieszkankę Kraśnika

Tym razem oszust internetowy musiał uznać wyższość swej niedoszłej ofiary. Przedstawiając się jako amerykański żołnierz walczący na misjach James Avalon jął roztaczać nad 33-latką z Kraśnika wizje wspólnego szczęśliwego życia. Zapewniając o swym uczuciu wzbierającym do niej z dnia na dzień bardziej nie zapomniał o przyziemnościach, takich jak prawie milion dolarów USA, które chciałby przed wyjazdem na kolejne boje zostawić swej kochającej Polce...

Klawiatura
Autor: Pixabay/ Materiały prasowe Olsztyńscy policjanci wpadli na trop 53-letniej kobiety, która wyłudzała pożyczki od poznanych przez Internet mężczyzn.

Rzecz jasna transfer takich pieniędzy miał kosztować 5 tysięcy złotych, które miała włożyć we wspólną przyszłość kobieta. Nie dała się oszukać, Avalon zaś zdemaskował się sam ponaglając ją, strasząc, a wreszcie błagając o wybaczenie. Szukają go policjanci.- 33-letnia mieszkanka powiatu kraśnickiego złożyła zawiadomienie w kraśnickiej jednostce o usiłowaniu oszukania jej przez Internet. James Avalon - to właśnie tak miał się nazywać amerykański żołnierz poznany w sieci - opowiada mł. asp. Paweł Cieliczko z policji w Kraśniku. - Twierdził łamaną polszczyzną, że rozwiódł się i został z synem, który jest niepełnoletni. Wysyłał kobiecie zdjęcia z plaży, siłowni, misji wojskowych, a także z synem, aby uwiarygodnić swoją osobę.

Express Biedrzyckiej - Tomasz Trela: PiS wydaje pieniądze na głupoty

Przy tym wszystkim kochający tata i dzielny wojak okazał się osobę mocno kochliwą. Szybko począł wyznawać kobiecie co do niej czuje, dodając przy tym, że o sprawy finansowe kobieta nie powinna się martwić. Ma bowiem sporo pieniędzy.- Próbował zauroczyć kobietę opowieścią o skrzynce z pieniędzmi w kwocie 950 tysięcy dolarów amerykańskich, wysłał nawet zdjęcie. W końcu napisał, że musi jechać na misję do Syrii i chciałby powierzyć tą paczkę internetowej miłości - podkreśla Cieliczko. Aby 33-latka nie poczuła się źle z tak wielką donacją zaproponował, aby opłaciła koszty wysłania paczki dyplomatyczna, za której odbiór trzeba było zapłacić 5 tysięcy złotych. - Przesyłał nawet linki na komunikatorze do wpłaty.Sprytna kobieta szybko wywęszyła oszustwo. I powiedziała „dziękuję“ za fortunę. Oszust wił się jak piskorz próbując wpłynąć na jej postępowanie. Najpierw próbował wpłynąć na nią pospieszając ją z wpłatą. - Przyjadę do Polski i pokażę ci, że jestem żołnierzem - próbował jej grozić, co wywołało odwrotny skutek, bo 33-latka poinformowała go, że zgłasza sprawę na policję. Jął wtedy prosić, aby tego nie robiła i dalej wyznawał uczucia. Teraz policjanci zajmą się ustalaniem prawdziwych personaliów internetowego mundurowego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki