Żaden szef nie lubi spóźnialskich
Chociaż oferty pracy dostępne np. w serwisie internetowym Pracuj.pl zazwyczaj o tym nie wspominają, obowiązkową cechą każdego pracownika jest punktualność. Notoryczni spóźnialscy narażają się na przykre konsekwencje – od upomnień, poprzez nagany, aż po dyscyplinarne rozwiązanie kontraktu. Czy warto więc ryzykować? Zdecydowanie – nie. Zwłaszcza, gdy praca sprawia Ci wiele satysfakcji i pokrywa się z Twoimi oczekiwaniami.
Sporadyczne spóźnienia mogą zdarzyć się każdemu. Pojedyncze incydenty większość szefów traktuje pobłażliwie. Pod warunkiem, że są to spóźnienia kilkuminutowe. Wielogodzinna nieobecność w pracy może niekorzystnie wpłynąć na efekty pracy całego zespołu, a nawet firmy i w efekcie doprowadzić do mniejszych zysków, a te nigdzie nie są mile widziane.
Wiedząc, że nie zdążysz dotrzeć do firmy na czas, uprzedź o tym szefa. Jeśli Twoje obowiązki nie będą mogły na Ciebie zaczekać, przełożony zleci ich realizację współpracownikom. Podczas rozmowy nie zapomnij wspomnieć, jak długie spóźnienie planujesz.

i
Przygotuj się dzień wcześniej
Przygotowanie się do wyjścia do pracy już poprzedniego dnia to powszechnie znany sposób na uniknięcie spóźnień. W miarę możliwości zadbaj o to, by drugie śniadanie zapakować wieczorem. Podobnie zrób z ubraniem. Pomyśl, co zechcesz na siebie założyć i ubierz się w cały zestaw. Dzięki temu unikniesz sytuacji, gdy w ostatniej chwili okaże się, że spódnica jest ciut przyciasna, a w bluzce brakuje guzików. Jeśli stan garderoby tego wymaga, wyprasuj wszelkie zagniecenia i sprawdź, czy na tkaninach nie ma widocznych plam. W takim przypadku najlepiej będzie dany element zastąpić innym. Pranie może bowiem nie przynieść efektów i rano będziesz szukać czegoś w pośpiechu.
Swój budzik ustaw o 15 minut do przodu. Wówczas, gdy skusi Cię drzemka po przebudzeniu, pozostanie Ci awaryjny kwadrans. To czas wystarczający na szybką, poranną toaletę i punktualne wyjście z domu.
Artykuł sponsorowany