Spis treści
Kobieta zjechała z drogi nr 812. Zaufała nawigacji
Zgłoszenie o niefortunnym incydencie wpłynęło do włodawskich policjantów we wtorek tuż przed godziną 22:00. Mundurowi dowiedzieli się, że kierująca autem zjechała z trasy wojewódzkiej numer 812 w leśny dukt, aby w ten sposób ominąć prowadzone prace drogowe. W trakcie jazdy wśród drzew kobieta nagle straciła połączenie z siecią komórkową oraz sygnałem GPS, a jej pojazd ostatecznie zakopał się w błotnistym podłożu.
Jak tłumaczyła później 47-letnia uczestniczka zdarzenia, miała już za sobą wiele godzin wyczerpującej jazdy. Będąc w bliskiej odległości od docelowej Włodawy, postanowiła pojechać alternatywną trasą podpowiadaną przez system nawigacyjny. Szybko jednak okazało się, że leśny skrót był całkowicie nieprzystosowany do ruchu samochodowego.
Dzieci w aucie i interwencja strażaków pod Włodawą
Zdesperowana matka przez niemal bite dwie godziny walczyła o to, aby o własnych siłach wyciągnąć samochód z grząskiej pułapki. Wnętrze unieruchomionego pojazdu dzieliła z dwojgiem kilkuletnich pasażerów, co dodatkowo potęgowało stres. Nawiązanie kontaktu ze służbami ratunkowymi powiodło się w tej głuchej okolicy dopiero po bardzo długim czasie.
Patrol policji natychmiast ruszył we wskazane rejony i po krótkich poszukiwaniach zlokalizował zagubioną rodzinę w głębi lasu. Do akcji wezwano również zastępy straży pożarnej wyposażone w odpowiedni sprzęt techniczny. To właśnie strażacy ostatecznie zdołali wydobyć uwięzione w głębokim błocie auto, pozwalając na zakończenie działań w terenie.
Podinspektor Bożena Szymańska apeluje do kierowców
Groźnie wyglądający incydent nie przyniósł na szczęście żadnych fizycznych obrażeń u jego uczestników. Zarówno matka, jak i jej pociechy nie potrzebowały wsparcia ratowników medycznych i mogły bezpiecznie kontynuować podróż do domu. Finał tej historii był pomyślny, ale warunki w lesie mogły doprowadzić do znacznie większego dramatu.
Mundurowi przy tej okazji stanowczo apelują, aby w trakcie jazdy nie darzyć urządzeń GPS bezgranicznym zaufaniem. Znacznie ważniejsze jest bieżące obserwowanie fizycznych znaków drogowych oraz informacji o objazdach. Dodatkowo każda daleka wyprawa powinna wiązać się z zabraniem naładowanego smartfona, latarki, koca oraz podstawowego zapasu żywności, które w razie awarii uratują nam zdrowie w oczekiwaniu na pomoc.
Podinspektor Bożena Szymańska oficjalnie przypomniała, że zachowanie elementarnej ostrożności za kierownicą to absolutna podstawa każdej podróży. Jej zdaniem zdrowy rozsądek potrafi skutecznie uchronić kierowców przed wpadnięciem w kłopoty, zwłaszcza w dzikich i rzadko odwiedzanych przez ludzi okolicach pozbawionych utwardzonych dróg.
W innym policyjnym komunikacie poinformowano o udanej akcji mundurowych, którzy zatrzymali do rutynowego sprawdzenia podejrzanego busa. We wnętrzu pojazdu odkryto nielegalne substancje, których rynkowa wartość przekracza imponującą kwotę trzech milionów złotych.