Spis treści
Ratusz w Lublinie bez flagi Ukrainy
Z budynku lubelskiego ratusza zdjęto flagę Ukrainy, która od lat była symbolem solidarności miasta z walczącym za wschodnią granicą krajem. Lublin, jako jedno z najbliższych dużych polskich miast wobec granicy, od początku odgrywał ważną rolę w organizowaniu pomocy humanitarnej i wspieraniu uchodźców. Do miasta trafiły tysiące osób uciekających przed wojną, a samorząd wielokrotnie podkreślał swoje zaangażowanie w pomoc sąsiadom. Przez długi czas obecność niebiesko-żółtej flagi na ratuszu była więc postrzegana jako wyraz tego wsparcia, a jej zniknięcie niemalże od razu zauważyli zarówno mieszkańcy, jak i lokalni politycy.
Polecany artykuł:
Zniknięcie flagi wywołało pytania
Sprawa zniknięcia flagi Ukrainy szybko stała się przedmiotem publicznej debaty. Naturalnie pojawiły się więc pytania, czy decyzja ma charakter polityczny, czy też wynika z innych okoliczności. W oficjalnym komunikacie miasto poinformowało jednak, że zdjęcie flagi jest związane ze stanowiskiem polskich władz wobec decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA". Jak przekazał magistrat, Lublin przyłączył się do krytycznej oceny wyrażonej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oraz polską ambasadę w Kijowie.
Śladem innych polskich miast podjęliśmy decyzję o zdjęciu ukraińskiej flagi z budynku lubelskiego ratusza. Podzielamy krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasady RP w Kijowie wobec decyzji Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną naszego narodu, rani pamięć polskich ofiar i utrudnia budowanie szczerego dialogu między naszymi narodami - poinformował ratusz w oświadczeniu przekazanym Interii.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
W tych województwach Ukraińców jest najwięcej
Lublin i Ukraina pozostają bliskimi partnerami
Choć decyzja wywołała emocje, przedstawiciele miasta podkreślają, że nie oznacza ona zerwania współpracy z ukraińskimi partnerami. Lublin od lat utrzymuje relacje z miastami położonymi w Ukrainie, a po wybuchu wojny stał się jednym z najważniejszych centrów pomocy dla uchodźców oraz organizacji humanitarnych.
[...] niezależnie od tej decyzji Lublin pozostaje miastem otwartym, solidarnym i wiernym wartościom, na których od lat opiera swoją współpracę międzynarodową - napisano w oświadczeniu.
Czy flaga Ukrainy wróci do Lublina?
Nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy ukraińska flaga ponownie pojawi się na fasadzie ratusza. Część mieszkańców jednak uważa, że był to dobry krok, który powinien zostać podjęty już dawno temu.
Oczywiście, że trzeba było. Pomoc, pomocą, ale coraz słyszę jak oni chwalą UPA. Dla mnie to nie są przyjaciele - mówił w rozmowie z Interią pan Sławomir.
Nie każdy jednak jest zwolennikiem takiego zachowania. Pan Roman uważa, iż zdjęcie flagi było złą decyzją, a argumentował to tak:
Ja uważam, że to jest bardzo zły moment. Przypominam, że Ukraińcy jeszcze ciągle trzymają linię frontu daleko od nas. Walczą z Rosjanami trochę w naszym imieniu. I co my teraz się od nich odwracamy? Żeby to źle nie wyszło. Dla mnie to jest stąpanie po cienkim lodzie