Black Hawki wspierają strażaków
W działania gaśnicze na terenie województwa lubelskiego zaangażowane są już dwa policyjne śmigłowce S-70i Black Hawk. Maszyny nieprzerwanie wspierają strażaków Państwowej Straży Pożarnej walczących z rozległym pożarem lasów i nieużytków.
Załogi śmigłowców działają na podstawie współrzędnych przekazywanych ze sztabu dowodzenia. Dzięki temu możliwe jest szybkie reagowanie i wykonywanie precyzyjnych zrzutów wody z wykorzystaniem zbiorników typu Bambi Bucket. To szczególnie ważne w miejscach, do których nie mogą dotrzeć jednostki działające z ziemi.
Dotychczas policyjne Black Hawki wykonały ponad 50 zrzutów wody. Jak podkreślają służby, w tej sytuacji liczy się przede wszystkim czas i maksymalna skuteczność działań.
Setki hektarów objętych pożarem
Według informacji przekazanych w czwartek, 7 maja o godz. 8.45, obszar działań operacyjnych obejmuje około 1500 hektarów. Szacuje się, że spłonęło już około 750 hektarów lasów będących w zarządzie Lasów Państwowych oraz około 200 hektarów lasów prywatnych.
Od początku pożaru leśnicy współpracują ze strażakami przy walce z żywiołem. Do akcji skierowano również samoloty gaśnicze typu Dromader oraz śmigłowce Lasów Państwowych. Dromadery wykonały dotychczas 31 zrzutów wody, każdy po około 2500 litrów. Z kolei śmigłowce zadysponowane przez leśników przeprowadziły już ponad 300 zrzutów.
Służby zapewniają, że podjęte działania pozwoliły zabezpieczyć zabudowania i mieszkańców. Obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, jednak sytuacja jest stale monitorowana.
Największym zagrożeniem pozostaje wiatr
Strażacy i leśnicy podkreślają, że teren pożaru jest obecnie pod kontrolą, choć w środku nadal znajdują się zarzewia ognia. Najważniejsze jest to, że obszar objęty pożarem nie powiększa się.
Sytuację utrudniają jednak silny wiatr i zmienne warunki atmosferyczne. Prognozy wskazują, że między godziną 12 a 18 wiatr może się nasilić. To właśnie pogoda pozostaje dziś kluczowym czynnikiem wpływającym na przebieg akcji gaśniczej.
Do monitorowania terenu wykorzystywane są wszystkie dostępne technologie, w tym drony z termowizją, które pomagają lokalizować miejsca o najwyższej temperaturze wymagające dalszego przelewania wodą. Przez całą noc pojazdy wojskowe oczyszczały także pasy dróg w lesie, aby ułatwić działania służb.
W czwartek do dyspozycji ratowników pozostaje siedem śmigłowców, cztery samoloty Dromader należące do Lasów Państwowych oraz dwa policyjne Black Hawki.