Dramat w centrum Chełma. Policjanci i ratownik po służbie ruszyli na ratunek
Trzech policjantów oraz ratownik medyczny, będący poza służbą, uratowali życie 76-letniemu mężczyźnie. Senior, który chwilę wcześniej prowadził samochód, został znaleziony obok pojazdu bez oznak życia. Do zdarzenia doszło w środę, 25 marca około godziny 14 na jednym ze skrzyżowań w centrum Chełma.
- Kierownik Rewiru Dzielnicowych podkomisarz Paweł Burda jadąc swoim prywatnym samochodem zauważył na ulicy leżącego przy samochodzie mężczyznę. Obok niego zgromadzone były osoby. Bez chwili wahania zaparkował auto i ruszył w tamtym kierunku. Na miejscu była już starszy posterunkowy Dominika Dworak z Wydziału Patrolowo- Interwencyjnego chełmskiej komendy wraz ze swoim kolegą, policjantem Komendy Stołecznej Policji - informuje lubelska policja.
Gdy mundurowi sprawdzili stan mężczyzny i nie wyczuli tętna, od razu rozpoczęli resuscytację. Wykonali uciski klatki piersiowej i udrożnili drogi oddechowe. Po chwili do akcji dołączył ratownik medyczny, który również znalazł się tam przypadkiem.
Mężczyzna był poza służbą. Gdy na miejsce zbliżała się karetka, przejął prowadzenie resuscytacji od jednego z policjantów, a funkcjonariusz w tym czasie zadbał o sprawne przeprowadzenie ambulansu przez skrzyżowanie. Następnie 76-latkiem zajęła się załoga pogotowia.
Zasłabł za kierownicą na środku skrzyżowania. Liczyły się sekundy
Z ustaleń policjantów wynika, że 76-latek podróżował samochodem razem z córką.
- Gdy nie ruszył na zielonym świetle, kobieta zorientowała się, że coś się dzieje z ojcem i z pomocą innej osoby wyciągnęła go z pojazdu. Wtedy pojawili się tam funkcjonariusze, których profesjonalne wspólne działania przyczyniły się do przywrócenia funkcji życiowych mężczyzny - dodają funkcjonariusze.