Spis treści
Nieaktualne przepisy na egzaminach teoretycznych
Jarosław Stawiarski w swoim wpisie zaznaczył, że w bazie pytań egzaminacyjnych zabrakło uwzględnienia zmian w przepisach ruchu drogowego, które zaczęły obowiązywać 3 marca 2026 roku. W efekcie osoby przystępujące do części teoretycznej mogły odpowiadać na pytania bazujące na starych przepisach.
Samorządowiec zaznacza, że ten błąd bezpośrednio zaważył na wynikach państwowych sprawdzianów, co wpłynęło na sytuację prawną kandydatów. Według relacji dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego (WORD), awaria mogła trwać nawet przez dwa tygodnie, co świadczy o jej rozległym charakterze.
Część egzaminów na prawo jazdy może zostać unieważniona
Skutki tego przeoczenia zapowiadają się poważnie. Z relacji marszałka wynika, że urzędy marszałkowskie nadzorujące przebieg egzaminów będą zmuszone do ich unieważnienia, jeśli wadliwe pytania zadecydowały o końcowym rezultacie – i to niezależnie, czy wynik był pozytywny, czy negatywny.
Głos w tej sprawie zabrał również Wojciech Babicz, pełniący funkcję dyrektora WORD w Białej Podlaskiej. Zwrócił on uwagę, że trefne pytania pojawiały się na ekranach komputerów w całej Polsce przez co najmniej kilkanaście dni. Podkreślił też, że minister najpierw dementował doniesienia o usterce, a ostatecznie musiał ją potwierdzić. W opinii dyrektora takie działanie niszczy zaufanie do całego państwowego procesu egzaminowania.
Babicz dodaje, że w rzeczywistości problem jest znacznie poważniejszy, niż wynika to z oficjalnych komunikatów. Uważa, że błędów było kilkanaście, a nie zaledwie osiem. Szacuje, że liczba kandydatów, którzy zdali egzamin mimo nieprawidłowych odpowiedzi, przekracza tysiąc.
Ministerstwo Infrastruktury bagatelizuje problem
Zupełnie inny obraz sytuacji maluje Ministerstwo Infrastruktury. Rafał Jaśkowski, kierujący Biurem Komunikacji, przekonuje, że sprawa dotyczy zaledwie ośmiu błędnych pytań z puli liczącej 3505 zagadnień, co przełożyło się na 21 poszkodowanych osób w skali kraju.
Urzędnicy przyznają, że taka usterka jest niedopuszczalna, ale jednocześnie wypominają, że podobne wpadki zdarzały się już w przeszłości. Wskazują, że w 2022 roku, gdy u władzy była partia marszałka Stawiarskiego, nie podjęto żadnych kroków w celu zreformowania systemu sprawdzania wiedzy kandydatów na kierowców.
Resort zapowiada jednak wdrożenie odpowiednich zmian. Zadeklarowano, że mechanizm egzaminacyjny zostanie poddany kompleksowej reformie.
Konflikt wokół rzeczywistej skali awarii i poszukiwanie winnych nie ustaje. Marszałek z Lubelszczyzny jednoznacznie ocenia całą sytuację, kończąc swoje oświadczenie stwierdzeniem, że to całkowita kompromitacja, która powinna zakończyć się dymisją.