Dramatyczne poszukiwania 3,5-latka w lesie! Każda minuta była na wagę złota

Chwile grozy przeżyli rodzice 3,5-letniego chłopca, który zaginął w kompleksie leśnym na Lubelszczyźnie. Do akcji natychmiast ruszyli policjanci, strażacy i mieszkańcy. Na szczęście po niespełna godzinie nadeszła wiadomość, na którą wszyscy czekali.

Służby na polach podczas akcji. Na miniaturze odnaleziony chłopiec. O poszukiwaniach w lesie przeczytasz na SE Lublin.
Autor: Policja Lubelska/ Materiały prasowe

Do zaginięcia doszło w sobotnie popołudnie, 18 lipca. Rodzice zgłosili, że ich 3,5-letni syn zniknął w kompleksie leśnym. Ze względu na wiek dziecka oraz miejsce zaginięcia sytuacja od początku była niezwykle poważna.

Policja natychmiast rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania. W akcję zaangażowali się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, strażacy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz okoliczni mieszkańcy.

Na szczęście dramat nie trwał długo. Jak poinformowała Policja Lubelska, niespełna godzinę od zgłoszenia jeden z policjantów zauważył przestraszonego chłopca w lesie, około kilometra od miejsca jego zaginięcia.

Dziecko było całe i zdrowe. Po odnalezieniu natychmiast wróciło pod opiekę swoich rodziców. Takie sytuacje najlepiej pokazują, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja służb i zaangażowanie wszystkich uczestników akcji poszukiwawczej. 

Tak wyglądały poszukiwania zaginionej 11-latki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki