Dramat w kolejce po lody. Agresywny pies zaatakował 4-latka

2026-07-29 19:19

Zgroza! W Zwierzyńcu potężny pies rasy american bully rzucił się na czteroletniego chłopca i boleśnie go pogryzł. I to gdzie? Przy lodziarni w centrum miasteczka, dokąd zaprowadziła agresywnego psa nierozsądna 21-latka, dziewczyna 46-letniego właściciela. W kolejce po lody, bez kagańca i całkowicie bez wyobraźni.

Zbliżenie na pysk psa z odsłoniętymi zębami za metalową siatką. O ataku psa w Zwierzyńcu przeczytasz na SE Lublin.
Autor: Archiwum serwisu

W sprawie dowiedzieliśmy się od pana Dawida, naszego Czytelnika z Białegostoku, który wspólnie z rodziną spędzał wakacje na Roztoczu. W ubiegłym tygodniu gościli w Zwierzyńcu, po południu poszli na lody do lodziarni i restauracji położonej przy ul. Wachniewskiej. Do zdarzenia doszło ok. 15.30.

Pies rasy American Bully XXL (według informacji policji jest to mieszaniec w stylu amstaffa) stojący na smyczy bez kagańca ze swoją właścicielką, która siedziała na ławce przy okienku wydającym posiłki zaatakował chłopca. Chłopiec przechodził z babcią obok psa i w tym czasie pies złapał chłopca za rękę po miedzy barkiem i łokciem. Cała ręka chłopca była w paszczy psa i przez kilka minut nie mogła zostać uwolniona była jak ,,w imadle'' - opowiada pan Dawid, który rzucił się na pomoc.

Właścicielka trzymała psa, babcia trzymała chłopca, a kilku gości baru i pani z obsługi próbowało uwolnić chłopca. Pomimo prób rozwarcia szczęk psa przez przez kilka osób nie udało się tego zrobić. Dopiero zastosowanie grubego drewnianego kija od szczotki, który wziąłem z baru, który został wepchnięty psu w pysk pozwoliło na jego rozwarcie i wydobycie zmasakrowanej lewej ręki chłopca... - dodaje pan Dawid. 

Na miejscu zjawiła się policja i pogotowie, ratownicy zabrali dziecko do szpitala w Zamościu. Oprócz rozszarpanej ręki miał także siniaka na głowie, potężny pies miotał nim na wszystkie strony. Babcia, która z nim przebywała także potrzebowała leków na uspokojenie, była bardzo roztrzęsiona.

Jak mówi Super Expressowi podkom. Ewa Krukowska-Bubiło z policji w Zamościu, policjanci zajmują się sprawą.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że pogryziony został 4-latek, który w tym czasie przebywał ze swoją babcią w okolicach lodziarni - dodaje policjantka.

Z psem przebywała 21-latka z naszego powiatu. Właścicielem zwierzęcia jest jej 46-letni partner. Mężczyzna przyszedł na miejsce i przedstawił aktualne szczepienia psa - dodaje.

Nierozsądna para musi liczyć się z odpowiedzialnością karną. Grozi im grzywna. Na szczęście chłopiec wrócił już do domu. Rany na rączce się goją. Ale co z jego psychiką, którą rozszarpał źle ułożony i niedopilnowany pies? Na tą odpowiedź potrzeba czasu.

Koziołek Gabryś pogryziony przez inne zwierzęta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki