Do trzech razy sztuka. Dawid M. trzykrotnie w ciągu doby złamał prawo. Za trzecim razem trafił do aresztu

2021-11-29 20:00
Grozi mu długi wyrok
Autor: KMP Zamość Dawid M. przyjechał do Zamościa aż z Pomorza

Dawid M. (31 l.) z pewnością nie jest geniuszem zbrodni, ale robił wiele, aby nim zostać. Mężczyzna w ciągu jednego tylko dnia dwa razy wpadał na kradzieżach w Zamościu, próbując wynieść ze sklepów towary za, bagatela, 3500 zł! Ale to rzecz jasna nie koniec dokonań 31-latka: nocą próbował włamać się do sklepu pod miastem, w ręce policji wpadł, bo skaleczył się szkłem i potrzebował pomocy...

Dawid M. przyjechał do Zamościa aż z dalekiego Tczewa. Niedawno wyszedł z więzienia, gdzie siedział za włamania i kradzieże. Najpewniej w przeszłości próbował wejść na ścieżkę bezprawia w sposób tak nieudolny, jak teraz. Kilka dni temu został ujęty przez ochronę sklepu po tym jak z siatkami wypełnionymi towarem przeszedł obok kas nie płacąc za zakupy.- Ze sklepowych półek zabrał zabawki, artykuły spożywcze, alkohol, słodycze, odzież i kwiaty doniczkowe na łączną kwotę prawie 2 200 złotych - wymienia st. asp. Dorota Krukowska-Bubiło z policji w Zamościu. Szybko wyszło na jaw, że to nie jedyne grzeszki gościa z Pomorza. - Kilka godzin wcześniej w podobny sposób zabrał towar z innego sklepu. Ukradł artykuły spożywcze, przemysłowe, alkohol i zabawki na łączną kwotę blisko 1 300 złotych. W obu przypadkach skradziony towar wrócił na sklepowe półki.Po usłyszeniu zarzutów Dawid M. opuścił komendę policji, żądny dalszych złodziejskich podbojów. Tego samego dnia wieczorem do dyżurnego komendy wpłynęło zgłoszenie o włamaniu na terenie położonych na obrzeżach Zamościa Łabuń.

Pomyśl o świadomej adopcji zwierzaka. Wolontariusze lubelskiego schroniska dla zwierząt zachęcali do tego w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie
Grozi mu długi wyrok
Autor: KMP Zamość Dawid M. skaleczył dłoń szkłem z tych drzwi

Ktoś wybił kostką brukową szybę na tyłach sklepu, jednak dalszą eksplorację pomieszczeń sklepowych uniemożliwiła mu krata. Dawid M. wściekł się z tego powodu i...gołymi rękami zaatakował szybę w drzwiach banku mieszczącego się obok. I to go zgubiło. Policjanci spotkali go kilkadziesiąt metrów dalej, siedział na przystanku oglądając sobie rozciętą rękę.- Wyjaśnił, że czeka na przyjazd busa. Nie potrafił jednak racjonalnie wyjaśnić skąd na jego rękach znalazły się skaleczenia. Ponadto po wylegitymowaniu okazało się, że to ten sam 31-latek, który kilka godzin wcześniej po rozliczeniu za dokonane kradzieże opuścił mury komendy - dodaje policjantka. Tym razem Dawid M. nie wyszedł już z komendy. Sąd aresztował go bowiem na 3 miesiące, jako recydywiście grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE