Alert RCB na wschodzie Polski. Śmigłowiec wojskowy w powietrzu

Województwa lubelskie i podkarpackie objęte zostały nowym Alertem RCB. Komunikat ostrzega przed rosyjskim atakiem powietrznym na zachodnią Ukrainę. W odpowiedzi na te wydarzenia polskie lotnictwo wzmogło działania patrolowe przy wschodniej granicy, a wybrane jednostki podniesiono do wyższej gotowości.

Dron bojowy w locie nad polami. Obok miniatura Alertu RCB o ataku na Ukrainę. Więcej o zagrożeniu przeczytasz na SE Lublin.
Autor: RCB, Shutterstock/ Shutterstock

Nowy Alert RCB 12.09.2026 w Lubelskiem i Podkarpackiem

Mieszkańcy województw lubelskiego oraz podkarpackiego otrzymali w sobotę po południu wiadomości tekstowe od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Znalazła się w nich informacja dotycząca rosyjskiego ataku powietrznego, który ma miejsce na terytorium zachodniej Ukrainy. Trwa tam ostrzał m.in. miast takich jak Kowel i Łuck. 

Polskie służby na bieżąco analizują sytuację i przypominają o konieczności śledzenia oficjalnych komunikatów.

Dowództwo Operacyjne reaguje na rosyjskie ataki dronami

W tym samym czasie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało komunikat potwierdzający wzmożoną aktywność obrony powietrznej. Wynika ona z działań rosyjskich bezzałogowców na zachodniej Ukrainie. Podwyższono gotowość określonych sił i środków Systemu Obrony Powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej, aby zapobiec incydentom.

W powietrze podniesiono wojskowy śmigłowiec, który ma za zadanie patrolować teren i zagwarantować stabilność operacyjną. Wojsko pozostaje w najwyższej czujności i podejmuje odpowiednie kroki.

W rozmowie z Radiem Eska podpułkownik Jacek Goryszewski wyjaśnił szczegóły podjętych działań. Rzecznik zaznaczył, że obrona powietrzna dokładnie monitoruje obiekty bezzałogowe operujące u naszych sąsiadów i pozostaje w stałym porozumieniu z dowództwem ukraińskim.

DORSZ podkreśla ponadto, że wszystkie manewry mają charakter wyłącznie zapobiegawczy. Ich głównym celem jest ochrona polskiego nieba, zwłaszcza w obszarach graniczących z terenami atakowanymi przez Federację Rosyjską.

Dyskusja wokół częstotliwości wysyłania Alertów RCB

Od pewnego czasu toczy się debata na temat częstego wysyłania Alertów RCB do mieszkańców południowo-wschodniej Polski. Krytycy wskazują, że takie działania wywołują u Polaków zbędny lęk, a z czasem mogą prowadzić do znieczulicy na prawdziwe zagrożenie. Według nich powiadomienia powinny być wysyłane jedynie wtedy, gdy pojawia się bezpośrednie ryzyko, na przykład gdy obiekty powietrzne zbliżają się do naszej granicy.

Zwolennicy obecnego systemu argumentują z kolei, że podczas ataków powietrznych sytuacja może się błyskawicznie zmienić, dlatego społeczeństwo musi być poinformowane odpowiednio wcześnie. Wskazują oni, że alert wysłany w momencie przekraczania granicy mógłby dotrzeć do odbiorców zbyt późno, a obecny system chroni władze przed oskarżeniami o brak ostrzeżeń w sytuacjach kryzysowych.

Rosyjskie drony spadły w Polsce. Relacja mieszkanek miejscowości Wyryki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki