Uratowali sarnie niemowlaczki z pożaru traw pod Krasnymstawem. Oseski omal nie spłonęły żywcem

2022-05-16 17:33

To straszne, kiedy przez ludzką głupotę cierpią niewinne i bezbronne stworzenia! Kilka dni temu w Brzezinach koło Krasnegostawu (lubelskie) płonęły łąki podpalone przez kogoś pozbawionego wyobraźni, które przez kilka godzin gasiło kilkudziesięciu strażaków. Z pożogi wyciągnęli dwa mocno poparzone kilkudniowe sarniątka, które dostały fachową pomoc. Ile zwierząt nie miało tego szczęścia?

Coroczne apele o niewypalanie traw, które słychać jak Polska długa i szeroka nie dotarły jak widać do osobnika, który uznał, że musi...Stąd w czwartek 12 maja rozległe trawy pod Krasnymstawem płonęły żywym ogniem. Na miejscu pojawiło się 9 jednostek straży pożarnej. - Po kilkugodzinnej, trudnej akcji pożar został opanowany a jednostki przystąpiły do dogaszania - informują druhowie z OSP Kraśniczyn. To oni znaleźli wśród palących się traf dwa sarnie oseski. Sarniątka, bliźniaki, miały po 2-3 dni. Uratowali im życie, wioząc cierpiące stworzenia do Stowarzyszenia Leśne Przytulisko, które pod Lublinem prowadzi Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt.

Raport Złotorowicza 16.05.2022

- U jednego obrażenia są bardzo poważne. Spaleniu uległo większość futerka, sarna ma zwęglone uszy - mam wrażenie, że gdybym mocniej je dotknęła po prostu by się skruszyły - informują w Leśnym Przytulisku. - Ma poparzone drogi oddechowe i całą buzię z głębszymi rankami na bokach głowy. Jedno oko wygląda na uszkodzone...Drugie sarniątko miało większe szczęście, ale także cierpi bo popalone uczy i pyszczek to krwawiąca rana. - Będziemy oczywiście walczyć o nie z całych sił. Pomyślcie...ile takich zwierzaków, dzieci, piskląt, małych jeży...ile ginie ich w męczarniach przez kretynizm i brak mózgu części społeczeństwa - dodają.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE