Spis treści
Tragiczny wypadek w Bielanach Dużych. Volkswagen uderzył w drzewo
Dramatyczne sceny rozegrały się na Lubelszczyźnie w sobotni wieczór. Tuż po godzinie 21:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku w miejscowości Bielany Duże, leżącej w powiecie łukowskim. Pojazd osobowy gwałtownie zjechał z jezdni, rozbijając się o przydrożne drzewo, po czym niemal natychmiast stanął w płomieniach.
Według doniesień Radia Lublin, kierowca volkswagena polo jechał prostym odcinkiem drogi powiatowej, z dala od zabudowań. Nadal nie wiadomo, dlaczego stracił kontrolę nad autem i wbił się w drzewo.
Ogień rozprzestrzenił się w ułamku sekundy, trawiąc pojazd doszczętnie. Gdy strażacy i ratownicy pojawili się na miejscu, samochód przypominał już tylko płonącą pochodnię.
Dopiero po stłumieniu pożaru odsłonił się przerażający widok. W spalonej karoserii odkryto zwęglone szczątki ludzkie. Tożsamość kierowcy pozostaje na razie tajemnicą. Służby intensywnie pracują nad ustaleniem, kto siedział za kierownicą spalonego volkswagena.
Śledztwo w sprawie wypadku nadzoruje miejscowa prokuratura. Funkcjonariusze policji starają się zrekonstruować przebieg zdarzeń i dowiedzieć się, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem na zupełnie prostym fragmencie drogi.
Zderzenie na drodze S17. Kierowca renault wjechał w auto drogowców
Tej samej nocy na drogach Lubelszczyzny doszło do kolejnego groźnego zdarzenia. Krótko przed godziną 1:00 w nocy na trasie ekspresowej S17, łączącej Warszawę z Lublinem (między węzłami Ryki Południe i Skrudki), miał miejsce kolejny wypadek.
W tym przypadku głównym uczestnikiem był renault master. Za kierownicą busa siedział 21-letni Ukrainiec, a w pojeździe podróżowało jeszcze pięć innych osób.
Jak wynika ze wstępnych informacji policji, młody mężczyzna najprawdopodobniej zasnął podczas jazdy. Wskutek tego renault z całym impetem uderzyło w stojący samochód służb drogowych. Ekipa zajmowała się w tym czasie malowaniem oznakowania poziomego na jezdni.
Skutki uderzenia były poważne dla pasażerów busa. Trzy obywatelki Ukrainy wymagały pilnego transportu do szpitala. Dwie z poszkodowanych kobiet (29- i 47-latka) doznały skomplikowanych złamań kończyn dolnych. Badanie alkomatem wykazało, że 21-letni kierowca renault był trzeźwy.