Dramat za zamkniętymi drzwiami
Wydawałoby się, że to spokojna okolica, jednak w jednym z domów w rejonie Stoczka Łukowskiego w województwie lubelskim od miesięcy rozgrywał się prawdziwy dramat. Jak ustalili policjanci, 57-letni mężczyzna zamienił życie swojej żony i córki w piekło. Koszmar zakończyła niedzielna interwencja, która ujawniła przerażającą prawdę. Jak informuje asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie, zgłoszenie dotyczyło awantury domowej.
"W minioną niedzielę policjanci ze Stoczka Łukowskiego zostali powiadomieni o awanturze domowej, którą wszczął 57-latek. Agresywny mężczyzna był pod działaniem alkoholu, wyzywał i obrażał żonę i córkę, groził, że je zabije. Mundurowi dowiedzieli się też, że tego dnia strzelał w kierunku najbliższych z wiatrówki"
- przekazuje asp. szt. Marcin Józwik.
Koszmar, który trwał od miesięcy
Decyzja o zatrzymaniu agresora zapadła natychmiast. W trakcie dalszych czynności na jaw wyszły kolejne, szokujące fakty. Okazało się, że niedzielne wydarzenia były jedynie kulminacją przemocy, która trwała od dawna. Mężczyzna stosował wobec swoich najbliższych przemoc zarówno psychiczną, jak i fizyczną.
"Okazało się, mężczyzna od kilku miesięcy psychicznie i fizycznie znęca się nad nimi. 57-latek krytykował, obrażał, wyzywał swoją żonę i córkę, wyganiał je z domu, bił je, a nawet groził spaleniem domu i samochodu"
- relacjonuje funkcjonariusz.
Sprawca w areszcie. Grozi mu długa odsiadka
57-latek spędził noc w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty znęcania się nad rodziną. Za popełnione czyny grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Policja i prokuratura zawnioskowały o zastosowanie wobec niego najsurowszego środka zapobiegawczego.
"Dzisiaj sąd przychylił się do wniosku łukowskiej Policji oraz Prokuratury i zastosował środek zapobiegawczy wobec 57-latka. Co najmniej 3 najbliższe miesiące mężczyzna spędzi w areszcie tymczasowym"
- dodaje policjant.
Policja przy tej okazji po raz kolejny przypomina, że przemoc domowa jest przestępstwem i nikt nie powinien być z tym problemem sam. Istnieją instytucje, które oferują pomoc i wsparcie.
Jeśli jesteś ofiarą lub świadkiem przemocy domowej, nie wahaj się reagować. Możesz zadzwonić na numer alarmowy 112 lub skontaktować się z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" pod numerem 800 120 002.