Spis treści
Nocny pożar Scanii w miejscowości Żerdź
Zdarzenie miało miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek, 30 marca, krótko po godzinie 02:00 na terenie gminy Żyrzyn. To właśnie w środku nocy wpłynęło zawiadomienie o płonącym pojeździe ciężarowym na odcinku trasy powiatowej w kierunku Baranowa.
Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy strażaków z jednostek państwowych oraz ochotniczych. Wsparcie na miejscu zdarzenia zapewnili również funkcjonariusze z puławskiej komendy powiatowej i policjanci pełniący służbę w komisariacie w Kurowie.
Przeprowadzone przez mundurowych wstępne czynności wykazały, że płomienie początkowo pojawiły się w komorze silnika ciężarowej Scanii. Żywioł błyskawicznie nabrał na sile i w krótkim czasie ogień pochłonął całą karoserię potężnej maszyny.
39-latek z powiatu łukowskiego uciekał z płonącej kabiny
Ciężarówką kierował 39-letni mężczyzna na co dzień zamieszkujący teren powiatu łukowskiego. Według policyjnych raportów szofer dostrzegł kłęby dymu wydobywające się z przedniej części wozu, a następnie wyczuł bardzo wyraźny swąd spalenizny wewnątrz szoferki.
Decyzja o natychmiastowej ewakuacji zapadła w ułamku sekundy, dlatego prowadzący gwałtownie zahamował i wyskoczył z auta. Sytuacja była na tyle dynamiczna, że mężczyzna pozostawił w środku swój telefon komórkowy, przez co zmuszony był szukać pomocy w pobliskich domach, skąd wezwano ratowników.
Kiedy 39-latek ponownie zjawił się w pobliżu swojego pojazdu, ciężarówka była już całkowicie objęta wysokimi płomieniami.
Ruch na drodze do Baranowa pod nadzorem policji z Kurowa
Przybyłe na miejsce zastępy straży pożarnej bezzwłocznie przystąpiły do intensywnej akcji gaśniczej. Ratownikom ostatecznie udało się stłumić płomienie, jednak wielkogabarytowy pojazd uległ niemal całkowitemu zniszczeniu na skutek długotrwałego działania wysokiej temperatury.
Szczęśliwie ten niezwykle groźny incydent zakończył się bez osób poszkodowanych. Mundurowi z Kurowa ręcznie sterowali ruchem pojazdów na tym odcinku, zabezpieczając teren aż do momentu całkowitego uprzątnięcia spalonego wraku z jezdni.
Obecnie trwają dalsze policyjne czynności, w ramach których śledczy próbują szczegółowo odtworzyć dokładne okoliczności i przyczyny tego nocnego zdarzenia drogowego.
W mediach opisywano również inną nietypową interwencję z udziałem zwierząt, w której lokalne służby skutecznie uwolniły sowę zaplątaną w siatkę.