Poznali się nocą, a nad ranem już razem jechali autem przez gminę Nowodwór (pow. rycki) na Lubelszczyźnie. Mężczyzna, który nie miał jak wrócić do domu, poprosił o podwózkę: z imprezy odbywającej się w powiecie puławskim – do domu w powiecie ryckim. Jednak „autostopowicz”, zamiast zapłacić… zaczął strzelać! Zgroza!
46-latek strzelał z broni myśliwskiej. Szokujący atak w Nowodworze
Wszystko wydarzyło się w niedzielny (6.11) poranek – po nocy, podczas której mężczyźni poznali się na imprezie. – Czterech mężczyzn poznało w jednym z lokali 46-latka, który zaproponował, że zapłaci im tysiąc złotych za podwiezienie do domu, bo nie ma czym wracać – opisuje asp. szt. Agnieszka Marchlak z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Gdy dotarli do celu, mężczyzna poszedł do domu – rzekomo po pieniądze. – Wrócił jednak z bronią i oddał dwa strzały w kierunku pojazdu i mężczyzn, a następnie kazał im opuścić posesję. Mężczyźni odjechali i powiadomili policję – relacjonuje Marchlak.
Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi policjantów w całej okolicy. Podejrzewali, że furiat może mieć więcej broni, nie wiedzieli, czy jest sam, czy z kimś. Mógł być niebezpieczny! Otoczyli dom i zablokowali drogę prowadzącą do posesji, na której miała miejsce strzelanina.
– W wyniku działań podjętych na miejscu przez policjantów z domu wyszło dwóch mężczyzn, którzy zostali zatrzymani. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Sprawcą zdarzenia okazał się 46-letni mieszkaniec gminy Nowodwór – informuje rzeczniczka ryckich policjantów.
Zatrzymany mężczyzna miał po imprezie prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zabezpieczyli w jego domu dwie jednostki broni myśliwskiej oraz amunicję różnego rodzaju. Zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Rykach, gdzie usłyszał zarzuty za stosowanie groźby bezprawnej w celu zmuszenia pokrzywdzonych do określonego zachowania.