Próba oszustwa „na policjanta”
Do zdarzenia doszło kilka dni temu przy ul. Braci Wieniawskich w Lublinie. Osiedle w dzielnicy Czechów często staje się celem przestępców – w blokach z wielkiej płyty, wybudowanych w latach 70., mieszka wielu seniorów, którzy najczęściej padają ofiarami oszustw.
Tak było i tym razem – choć nie do końca zgodnie z planem sprawców. Do 82-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Ostrzegał, że przestępcy chcą przejąć jej oszczędności.
– Najlepiej proszę oddać je nam na przechowanie w bezpiecznym miejscu – przekonywał.
Kobieta uwierzyła i umówiła się na przekazanie pieniędzy. Na miejscu pojawił się 40-latek, który odegrał rolę funkcjonariusza CBŚP. Miał odebrać kilkanaście tysięcy złotych.
Jedno pytanie zmieniło wszystko
W kluczowym momencie seniorka zapytała o legitymację służbową. Mężczyzna zaczął się tłumaczyć, że dokument ma w samochodzie i że szkoda czasu. Kobieta pozostała jednak nieugięta.
Oszust udał więc, że idzie po legitymację, podczas gdy jego wspólnicy przez telefon próbowali przekonać seniorkę, że może mu zaufać. Nie zdążył jednak wrócić – na miejscu pojawili się policjanci, którzy już wcześniej mieli informacje o działających w tej okolicy oszustach.
– W tym czasie na osiedlu byli już funkcjonariusze. Policjanci operacyjni zatrzymali mężczyznę od razu po wyjściu od seniorki. Trafił do policyjnej celi – relacjonuje podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
40-latek usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Po przesłuchaniu w prokuraturze trafił przed sąd, który zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.