Chcą pomóc dzieciom dzięki kaucji za butelki. Złodzieje okradają punkty zbiórki. Jest nagranie. Co za wstyd!

Plan jest bardzo ambitny, ale prosty i możliwy do zrealizowania. Druhowie z OSP Sławacinek Stary na Lubelszczyźnie zbierają na busa dla swej młodzieżowej i dziecięcej drużyny, aby przyszli strażacy mieli czym bezpiecznie jeździć na manewry i szkolenia. Nie chcą kasy, 1 milion złotych chcą zebrać z kaucji po butelkach i puszkach. - Mamy problem z osobami, które okradają punkty zbiórki - tłumaczą druhowie.

W Sławacinku Starym, sporej wiosce położonej na przedmieściach Białej Podlaskiej o akcji wie każdy, wiele osób jej sekunduje i wspiera. - 1 milion. Brzmi jak abstrakcja? Dla nas to nie jest tylko liczba. To konkretny cel, do którego dążymy – nowy, 9-osobowy BUS dla naszych zuchów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sławacinku Starym! - tłumaczą w OSP. Pojazd będzie służył Młodzieżowym (MDP) i Dziecięcym Drużynom Pożarniczym (DDP).

- A to prawdziwy wulkan energii! Młodzi strażacy nieustannie się uczą, ciężko trenują, zdobywają medale na zawodach i tworzą fantastyczną, zgraną ekipę. Chcemy zagwarantować im to, co najważniejsze: bezpieczny transport na kolejne wyjazdy, manewry i szkolenia.

Druhowie chcą uzbierać te pieniądze zbierając puszki i butelki PET oznaczone napisem "kaucja 50 groszy". Łatwo wyliczyć, że potrzebują ich, bagatela, 2 miliony! Ale patrząc na odzew, na pewno im się uda. Worki wypełnione opakowaniami przywożą im nie tylko mieszkańcy Sławacinka, ale także Bialczanie, sąsiednie wioski, sklepy większe i mniejsze oraz urzędnicy. Niestety, nie brakuje takich, którzy robią rzeczy obrzydliwe: kradną opakowania z punktów zbiórki!

Czytaj też: "Idę do ciebie". Chwilę później myśliwy Andrzej już nie żył. Kolega pomylił go z dzikiem

- W ostatnim czasie z naszych ogólnodostępnych pojemników zaczęły masowo ginąć kaucjonowane butelki i puszki - opowiadają druhowie, umieszczając filmik video, na którym widać jednego z takich złodziejaszków, wyciągającego butelki spod sklepu przy ul. Sidorskiej w Białej Podlaskiej. Do podobnych, przykrych incydentów dochodzi regularnie przy pojemnikach zlokalizowanych pod kościołami na terenie miasta Biała Podlaska.

​- Nagłaśniamy tę sytuację jako stanowczą przestrogę. Pamiętajcie, że każda skradziona butelka to kradzież wymarzonego busa, na który tak ciężko pracują nasze dzieci i młodzież ze straży. To nie jest zwykłe zbieractwo – to bezczelne żerowanie na akcji charytatywnej i łamanie prawa.

WARZECHA: NIE ODDAŁEM ANI JEDNEJ BUTELKI. NIE ZROBIĄ ZE MNIE ŚMIECIARZA!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki