Przechodząc przez bramę popularnego „skansenu“ można cofnąć się w czasie co najmniej o wiek i z bliska zobaczyć, jak wyglądało życie w przedwojennym miasteczku. Gdzieś, na polskiej prowincji...Zajrzeć do restauracji, lodziarni, zobaczyć, czy u fryzjera nie ma kolejki czy sprawdzić, jak pracowało się wtedy dentyście...
Od niedzieli 1 maja można także odwiedzić strażacką remizę, miejsca, którego w miasteczku sprzed wieku nie mogło naprawdę zabraknąć. Tak wyglądała remiza Ochotniczej Straży Pożarnej z Wilkowa. Z czerwonej cegły, podzielony na część „świetlicową“ jak można dzisiaj powiedzieć i garaż dla sprzętu strażackiego. Jak się okazuje, remiza w Muzealnym Miasteczku jest kopią służącego wciąż druhom z Wilkowa budynku.- Pracę nad ekspozycją trwały od ponad 10 lat. Remiza to w prowincjonalnym miasteczku miejsce bardzo ważne, gdzie spotykała się okoliczna ludność. Pełniła także funkcje kulturalne, budowały się relacje i więzi, potrzebne w budowaniu polskości - opowiada Bogna Bender-Motyka, dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej.