Spis treści
Milejów naprawia błędy z przeszłości. Wniosek o prawa miejskie odrzucono
Walka o zmianę statusu administracyjnego tej lubelskiej miejscowości trwa już od dłuższego czasu. Urzędnicy podjęli pierwszą inicjatywę w 2022 roku, ale ponieśli wówczas bolesną porażkę. Inicjatywa upadła ze względów czysto formalnych, ponieważ na przeszkodzie stanęły rozbieżności w oficjalnym nazewnictwie. W przygotowanej dokumentacji widniała forma Milejów-Osada, chociaż państwowe rejestry uwzględniały wyłącznie nazwę Milejów.
Problematyczny dopisek „Osada” jednoznacznie kojarzył się z terenami wiejskimi, co całkowicie wykluczało nadanie praw miejskich. Władze samorządowe musiały w pierwszej kolejności zająć się uporządkowaniem całego bałaganu w papierach. Proces dostosowywania dokumentacji do wymogów prawnych dobiegł już końca, dzięki czemu lokalni włodarze mogą bez przeszkód złożyć nowy wniosek.
Mieszkańcy Milejowa ruszyli do urn. Znamy wyniki konsultacji społecznych
Władze gminy postanowiły skonsultować plany urbanistyczne z lokalną społecznością. Do urn poszło ostatecznie 841 obywateli, chociaż prawo głosu miało tam blisko 7 tysięcy osób. Oznacza to, że frekwencja podczas tego głosowania wyniosła zaledwie nieco ponad 12 procent.
Zdecydowana większość uczestników konsultacji pozytywnie oceniła miejskie aspiracje samorządu. Aż 532 osoby, co stanowi ponad 63 procent głosujących, poparły ten projekt, 286 było przeciw, a 23 wstrzymały się od głosu. Sytuacja wyglądała znacznie bardziej dwoiście w granicach samego Milejowa, gdzie za zmianami opowiedziało się ponad 54 procent ludzi, a obóz przeciwników przekroczył 45 procent.
Niskie zainteresowanie obywateli nie zablokowało całej procedury. Pozytywny rezultat dał lokalnym włodarzom zielone światło do uruchomienia kolejnych mechanizmów administracyjnych w tej sprawie.
Radni z Milejowa podjęli uchwałę. Decyzja w rękach rządu
Samorządowcy zwołali 30 marca nadzwyczajną sesję Rady Gminy Milejów, podczas której obradowali tylko nad jednym punktem. Rajcy zajęli się projektem uchwały w sprawie oficjalnego wystąpienia o nadanie praw miejskich. Głosowanie zakończyło się pomyślnie, co w świetle prawa uruchomiło skomplikowaną machinę biurokratyczną.
Przyjęte dokumenty powędrują niebawem na biurko Wojewody Lubelskiego, który musi przygotować stosowną opinię. Następnie akta przejmie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, jednak to Rada Ministrów wyda ostateczny werdykt. Zgodnie z optymistycznymi założeniami nowy podział administracyjny zacznie obowiązywać najwcześniej na początku przyszłego roku.
Przekształcenie miejscowości w miasto stanowi jeden z głównych filarów programu wyborczego wójta Tomasza Surysia. Samorządowiec od dłuższego czasu z dużą determinacją forsuje ten ambitny plan.
Co zmieni status miasta? Wójt Tomasz Suryś liczy na unijne miliony
Urzędnicy zapewniają obywateli, że awans w hierarchii terytorialnej zagwarantuje regionowi mnóstwo wymiernych korzyści. Argumentują to przede wszystkim ogromnym wzrostem prestiżu oraz ugruntowaniem mocnej pozycji Milejowa na mapie całego województwa.
Metamorfoza ma docelowo przyciągnąć młodzież oraz zachęcić nowych osadników do zakupu domów w okolicy. Lokalne władze spodziewają się też dynamicznego skoku gospodarczego i napływu bogatych inwestorów, co docelowo uzdrowiłoby miejscowy rynek pracy.
Niezwykle ważnym aspektem całej operacji pozostają kwestie finansowe. Nowy status otworzy Milejowowi drogę do ubiegania się o potężne dotacje unijne dedykowane ośrodkom miejskim, przy jednoczesnym zachowaniu dostępu do puli dla terenów wiejskich. Dodatkowym atutem będzie drastyczny skok cen okolicznych nieruchomości oraz znacznie sprawniejsza kampania promująca turystykę.
Gminni decydenci przypominają, że ich miejscowość od dawna spełnia rygorystyczne kryteria stawiane przed miastami. Włodarze wskazują na gęstą zabudowę, świetnie prosperującą infrastrukturę, dużą populację oraz pełnienie roli ważnego centrum administracyjno-usługowego dla pobliskich wsi.
Transformacja nie uderzy bezpośrednio w portfele okolicznych mieszkańców. Ewentualna zmiana szyldu nie pociąga za sobą automatycznego wzrostu podatków i danin lokalnych, ponieważ ustalanie tych stawek zawsze leży wyłącznie w kompetencjach rady gminy, bez względu na jej oficjalny charakter.